W Charkowie na Ukrainie mężczyzna wtargnął do budynku poczty i wziął zakładników. Twierdzi że jest uzbrojony. Kilka osób udało się już uwolnić. Na miejscu trwają negocjacje z mężczyzną. Sprowadzane są też jednostki specjalne policji.
Według nieoficjalnych informacji mężczyzna początkowo przetrzymywał 11 zakładników. 5 z nich wypuścił. Wśród uwolnionych osób są kobiety i dzieci. Negocjacje wciąż trwają.
Mężczyzna twierdzi, że ma na sobie ładunek wybuchowy, który może zdetonować w każdej chwili. Przed budynkiem poczty są karetki pogotowia, oraz jednostki policji do zdań specjalnych. Początkowo ukraińskie media podały, że motywy działania przestępcy związane są z niedawną wymianą jeńców w Donbasie.
Jednak, jak poinformował doradca szefa ukraińskiego MSW - Anton Heraszczenko - przestępca próbował dokonać rabunku poczty, jednak po nieoczekiwanym przez niego przyjeździe policji zdecydował się na wzięcie zakładników.
Mężczyzna twierdzi, że ma na sobie ładunek wybuchowy, który może zdetonować w każdej chwili. Przed budynkiem poczty są karetki pogotowia, oraz jednostki policji do zdań specjalnych. Początkowo ukraińskie media podały, że motywy działania przestępcy związane są z niedawną wymianą jeńców w Donbasie.
Jednak, jak poinformował doradca szefa ukraińskiego MSW - Anton Heraszczenko - przestępca próbował dokonać rabunku poczty, jednak po nieoczekiwanym przez niego przyjeździe policji zdecydował się na wzięcie zakładników.

Radio Szczecin