W Charkowie na Ukrainie oddziały specjalne policji przypuściły wieczorem szturm na budynek poczty, w którym uzbrojony mężczyzna przez kilka godzin przetrzymywał zakładników. W trakcie akcji nikt nie ucierpiał.
Według wstępnych informacji, mężczyzna sterroryzował 11 osób. Pięć z nich uwolnił jeszcze przed szturmem. Wśród uwolnionych była dwójka dzieci. Nikomu z zakładników nic się nie stało.
Mężczyzna twierdził, że jest uzbrojony i ma na sobie ładunek wybuchowy, który może zdetonować. Policja opublikowała zdjęcie zatrzymanego. Według niektórych mediów motywy działania przestępcy związane były z niedawną wymianą jeńców w Donbasie. Inne wersje mówią o motywach rabunkowych.
Po akcji uwolnienia zakładników za sprawne działania ukraińskiej policji podziękował prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Jak napisał na swojej stronie w internecie, wydał polecenie, aby uwolnionym z budynku poczty udzielono wszelkiej niezbędnej pomocy.
Mężczyzna twierdził, że jest uzbrojony i ma na sobie ładunek wybuchowy, który może zdetonować. Policja opublikowała zdjęcie zatrzymanego. Według niektórych mediów motywy działania przestępcy związane były z niedawną wymianą jeńców w Donbasie. Inne wersje mówią o motywach rabunkowych.
Po akcji uwolnienia zakładników za sprawne działania ukraińskiej policji podziękował prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Jak napisał na swojej stronie w internecie, wydał polecenie, aby uwolnionym z budynku poczty udzielono wszelkiej niezbędnej pomocy.

Radio Szczecin
