Obniżenie kursu dolara spowodowała wypowiedź sekretarza skarbu USA Stevena Mnuchina, który w środę oświadczył, że tani dolar jest korzystny dla bilansu handlowego Stanów Zjednoczonych. Biały Dom zadeklarował że jest za stabilną amerykańską walutą.
Wypowiedziane w Davos słowa Stevena Mnuchina o tym, że osłabienie dolara wcale go nie niepokoi bo pomaga amerykańskiemu eksportowi, wywołały natychmiastową reakcje rynków. Dolar osłabił się wobec koszyka walut i spadł do poziomu 1,24 w stosunku do Euro. Biały Dom starał się łagodzić słowa sekretarza skarbu. „Obecnie mamy stabilnego dolara ponieważ nasza gospodarka ma się dobrze” - mówiła podczas briefingu rzeczniczka prezydenta USA Sarah Huckabee Sanders. Zapytana czy prezydent Trump chce słabego dolara odpowiedziała: „Wierzymy w wolny przepływ walut. Takie jest przekonanie prezydenta. Dolar jest stabilny” Dodała że dzięki swojej sile dolar jest walutą światowych rezerw.
Niektórzy ekonomiści uważają, że osłabienie dolara jest celowym działaniem amerykańskiej administracji. Tani dolar oznacza bowiem droższy import i podnosi atrakcyjność eksportu co jest korzystne dla amerykańskich producentów. Jest to zgodne z dewizą prezydenta Trumpa „Po pierwsze Ameryka”.
Niektórzy ekonomiści uważają, że osłabienie dolara jest celowym działaniem amerykańskiej administracji. Tani dolar oznacza bowiem droższy import i podnosi atrakcyjność eksportu co jest korzystne dla amerykańskich producentów. Jest to zgodne z dewizą prezydenta Trumpa „Po pierwsze Ameryka”.

Radio Szczecin