We wtorek początek drugiego czytania ustawy o Brexicie w izbie wyższej brytyjskiego parlamentu. Gabinet Theresy May nie może być spokojny, że opozycja nie wprowadzi do projektu swoich poprawek.
Ustawa kopiuje obowiązujące prawo unijne by potem automatycznie wkleić je do prawodawstwa brytyjskiego. Wszystko po to, by w momencie wyjścia z unii uniknąć luk prawnych i chaosu dla szarego Brytyjczyka i świata biznesu.
W izbie gmin rząd przegrał już jedno ważne głosowanie. Teraz to parlament będzie miał ostateczne słowo w sprawie końcowej umowy brexitowej. A skład Izby Lordów jest bardziej proeuropejski. Labourzyści zamierzają poprzeć około 20 poprawek. Gabinet T. May będzie miał jednak sposobność odrzucić ewentualne poprawki mobilizując posłów, gdy projekt wróci do niższej izby. A droga przez Izbę Lordów jest jeszcze długa. Po drugim czytaniu i debacie nastąpi etap prac w komisjach. Potem - trzecie czytanie.
Wtorkowe czytanie i debatę poprzedził raport wpływowej komisji konstytucyjnej, ostrzegającej, że projekt niezgodny jest z podstawami ustroju Królestwa, choćby dlatego, że przy kopiowaniu przepisów rząd otrzyma zbyt szerokie uprawnienia, tak, by modyfikować je bez zgody parlamentu. Gabinet Theresy May przekonuje, że będą to tylko techniczne korekty.
W izbie gmin rząd przegrał już jedno ważne głosowanie. Teraz to parlament będzie miał ostateczne słowo w sprawie końcowej umowy brexitowej. A skład Izby Lordów jest bardziej proeuropejski. Labourzyści zamierzają poprzeć około 20 poprawek. Gabinet T. May będzie miał jednak sposobność odrzucić ewentualne poprawki mobilizując posłów, gdy projekt wróci do niższej izby. A droga przez Izbę Lordów jest jeszcze długa. Po drugim czytaniu i debacie nastąpi etap prac w komisjach. Potem - trzecie czytanie.
Wtorkowe czytanie i debatę poprzedził raport wpływowej komisji konstytucyjnej, ostrzegającej, że projekt niezgodny jest z podstawami ustroju Królestwa, choćby dlatego, że przy kopiowaniu przepisów rząd otrzyma zbyt szerokie uprawnienia, tak, by modyfikować je bez zgody parlamentu. Gabinet Theresy May przekonuje, że będą to tylko techniczne korekty.

Radio Szczecin