Polska i brytyjska policja rozbiły gang zmuszający polskich obywateli do niewolniczej pracy. Ofiarami grupy były osoby rekrutowane pod pozorem dobrze płatnej posady w Wielkiej Brytanii.
Zatrzymani zostali jej przywódcy - Edward P., pseudonim "Edek" i Franciszek Z. pseudonim "Saso". Byli oni poszukiwani przez stronę brytyjską na podstawie Europejskich Nakazów Aresztowania.
Rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka podkreśla, że werbowane w Polsce osoby nie podejrzewały, że mogą paść ofiarą handlarzy ludźmi. W Wielkiej Brytanii trafiały na wysypiska śmieci, gdzie pracowały przy recyklingu za darmo.
- Nasi polscy obywatele pracowali nawet po 12-14 godzin nie dostając za to żadnego wynagrodzenia. Tym wynagrodzeniem były resztki jedzenia, papierosy, jeśli ktoś z nich palił. Grupa przestępcza zbierała wszystkie pieniądze - powiedział Ciarka.
Na trop przestępstwa, polegającego na wyzysku obywateli polskich, brytyjscy policjanci wpadli w 2016 roku. Zidentyfikowali kilkanaście potencjalnych ofiar i rozpoczęli intensywną współpracę z polskimi policjantami. W tym samym roku na terenie Wielkiej Brytanii zatrzymano pierwszego podejrzanego w tej sprawie. W reakcji na prowadzone czynności operacyjne przywódcy gangu: 51-letni Edward P. i 33-letni Franciszek Z. wyjechali z Wielkiej Brytanii.
Ich zatrzymania dokonali policjanci z Wydziału do Walki z Handlem Ludźmi Komendy Głównej Policji oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu w ramach wspólnych działań z funkcjonariuszami brytyjskimi z hrabstwa West Yorkshire. W momencie zatrzymania mężczyźni byli zaskoczeni.
W najbliższym czasie zostanie podjęta decyzja w sprawie ewentualnej ekstradycji podejrzanych do Wielkiej Brytanii.
Rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka podkreśla, że werbowane w Polsce osoby nie podejrzewały, że mogą paść ofiarą handlarzy ludźmi. W Wielkiej Brytanii trafiały na wysypiska śmieci, gdzie pracowały przy recyklingu za darmo.
- Nasi polscy obywatele pracowali nawet po 12-14 godzin nie dostając za to żadnego wynagrodzenia. Tym wynagrodzeniem były resztki jedzenia, papierosy, jeśli ktoś z nich palił. Grupa przestępcza zbierała wszystkie pieniądze - powiedział Ciarka.
Na trop przestępstwa, polegającego na wyzysku obywateli polskich, brytyjscy policjanci wpadli w 2016 roku. Zidentyfikowali kilkanaście potencjalnych ofiar i rozpoczęli intensywną współpracę z polskimi policjantami. W tym samym roku na terenie Wielkiej Brytanii zatrzymano pierwszego podejrzanego w tej sprawie. W reakcji na prowadzone czynności operacyjne przywódcy gangu: 51-letni Edward P. i 33-letni Franciszek Z. wyjechali z Wielkiej Brytanii.
Ich zatrzymania dokonali policjanci z Wydziału do Walki z Handlem Ludźmi Komendy Głównej Policji oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu w ramach wspólnych działań z funkcjonariuszami brytyjskimi z hrabstwa West Yorkshire. W momencie zatrzymania mężczyźni byli zaskoczeni.
W najbliższym czasie zostanie podjęta decyzja w sprawie ewentualnej ekstradycji podejrzanych do Wielkiej Brytanii.

Radio Szczecin