Rząd Norwegii złamał w 2012 roku prawa człowieka, odbierając matce dziecko i umieszczając je w Domu Dziecka - orzekł w czwartek Europejski Trybunał Praw Człowieka. Sąd uznał, że takie działanie było pogwałceniem prawa do prywatności i życia rodzinnego.
Sprawa dotyczy pewnej romskiej rodziny mieszkającej w Norwegii. Sześć lat temu norweski Barnevernet, czyli Urząd ds. Dzieci, odebrał jej trzyletnią wówczas córkę i umieścił w sierocińcu. Rodzicom odmówiono jakichkolwiek kontaktów z dziewczynką. Dziecko zostało później adoptowane bez zgody rodziców. Matka dziewczynki wielokrotnie starała się sądownie odzyskać córkę. Za każdym razem norweskie sądy odmawiały jej praw rodzicielskich.
Trybunał w Strasburgu uzasadniając swoje jednogłośne orzeczenie napisał: " … istniało ryzyko, że dziecko mogło całkowicie stracić kontakt z matką. Mogło to także doprowadzić do wyobcowania córki od jej romskiej tożsamości".
Według orzeczenia Trybunału, rząd Norwegii ma wypłacić matce dziewczynki odszkodowanie w wysokości 25 tysięcy euro.
Trybunał w Strasburgu uzasadniając swoje jednogłośne orzeczenie napisał: " … istniało ryzyko, że dziecko mogło całkowicie stracić kontakt z matką. Mogło to także doprowadzić do wyobcowania córki od jej romskiej tożsamości".
Według orzeczenia Trybunału, rząd Norwegii ma wypłacić matce dziewczynki odszkodowanie w wysokości 25 tysięcy euro.

Radio Szczecin