Białoruś zrezygnowała z programu reform opracowanych wspólnie z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Władze w Mińsku nie chcą wprowadzać w życie zbyt radykalnych przemian gospodarczych, które mogłyby wywołać szok w społeczeństwie.
Minister finansów Białorusi Maksim Jermałowicz w wywiadzie dla stołecznej telewizji STV powiedział, że Mińsk wspólnie z ekspertami Międzynarodowego Funduszu Walutowego opracowywał program reform strukturalnych.
W zasadniczych elementach reform obie strony były zgodne. Jednak białoruskie władze i MFW nie mogły porozumieć się w sprawie tempa wprowadzania programu w życie. Fundusz Walutowy nalegał na to, by reformy wprowadzać szybko. Jednak prezydent Białorusi uznał, że "to będzie zbyt duży szok" dla ludności i nie zgodził się na to. Dlatego białoruski rząd zrezygnował z realizacji wspólnego programu reform z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Minister Jermałowicz oznajmił, że władze w Mińsku pracują nad pozyskaniem finansów z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Europejskiego Banku Inwestycyjnego czy Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych.
W zasadniczych elementach reform obie strony były zgodne. Jednak białoruskie władze i MFW nie mogły porozumieć się w sprawie tempa wprowadzania programu w życie. Fundusz Walutowy nalegał na to, by reformy wprowadzać szybko. Jednak prezydent Białorusi uznał, że "to będzie zbyt duży szok" dla ludności i nie zgodził się na to. Dlatego białoruski rząd zrezygnował z realizacji wspólnego programu reform z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Minister Jermałowicz oznajmił, że władze w Mińsku pracują nad pozyskaniem finansów z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Europejskiego Banku Inwestycyjnego czy Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych.

Radio Szczecin