Rośnie liczba ofiar trzęsienia ziemi i wywołanej przez nie fali tsunami na indonezyjskiej wyspie Celebes. W niedzielę władze poinformowały, że zginęły co najmniej 832 osoby. To prawie dwa razy więcej niż podawano do tej pory.
Nie jest to jednak ostateczny bilans. W niedzielę ratownicy mają dotrzeć na tereny położone w górzystej części wyspy, skąd nie nadeszły jeszcze informacje o skali zniszczeń.
Większość osób straciła życie po uderzeniu fali tsunami w 300-tysięczne miasto Palu. Zawaliło się tam wiele budynków.
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,5 nawiedziło Celebes w piątek. Wywołana przez wstrząs fala tsunami sięgała nawet sześciu metrów. Władze krytykowane są za złą koordynację w ramach programu ostrzegania o katastrofach naturalnych. Po trzęsieniu wydano ostrzeżenie o falach tsunami, które zniesiono po 34 minutach.
Wskutek trzęsienia ziemi w Palu zawaliły się mury więzienia, skąd uciekło ponad 200 skazanych. Trwają poszukiwania osób, które mogą znajdować się pod gruzami zawalonych hoteli. W trakcie tsunami na plaży w Palu trwały uroczystości, w których uczestniczyło kilkaset osób.
W niedzielę na wyspę przyleciał prezydent Indonezji Joko Widodo, który ma odwiedzić między innymi centra ewakuacyjne. Szacuje się, że w Palu bez dachu nad głową jest co najmniej 10 tysięcy osób.
Większość osób straciła życie po uderzeniu fali tsunami w 300-tysięczne miasto Palu. Zawaliło się tam wiele budynków.
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,5 nawiedziło Celebes w piątek. Wywołana przez wstrząs fala tsunami sięgała nawet sześciu metrów. Władze krytykowane są za złą koordynację w ramach programu ostrzegania o katastrofach naturalnych. Po trzęsieniu wydano ostrzeżenie o falach tsunami, które zniesiono po 34 minutach.
Wskutek trzęsienia ziemi w Palu zawaliły się mury więzienia, skąd uciekło ponad 200 skazanych. Trwają poszukiwania osób, które mogą znajdować się pod gruzami zawalonych hoteli. W trakcie tsunami na plaży w Palu trwały uroczystości, w których uczestniczyło kilkaset osób.
W niedzielę na wyspę przyleciał prezydent Indonezji Joko Widodo, który ma odwiedzić między innymi centra ewakuacyjne. Szacuje się, że w Palu bez dachu nad głową jest co najmniej 10 tysięcy osób.

Radio Szczecin