Działacz KOD zniesławił Młodzież Wszechpolską - orzekł sąd i nakazał przeprosiny w głośnej swego czasu sprawie. Głośnej, bo doszło do skandalu w czasie uroczystego pogrzebu Żołnierzy Wyklętych.
Radomir Szumełda z KOD w mediach twierdził, że działacze Młodzieży Wszechpolskiej napadli na niego w 2016 roku podczas pogrzebu „Inki” i „Zagończyka” - zdaniem gdańskiego sądu to zniesławienie.
Szef pomorskiego KOD-u ma przeprosić Młodzież Wszechpolską na portalu społecznościowym i zapłacić tysiąc złotych na cel społeczny.
- Wyrok przyjmuję z pokorą - stwierdził Radomir Szumełda. - Jeżeli uznamy rzeczywiście, że ten wyrok jest sprawiedliwy, to przeproszę Młodzież Wszechpolską.
Mateusz Marzoch z Młodzieży Wszechpolskiej oczywiście z wyroku jest zadowolony.
- Nam przede wszystkim chodziło o to, żeby wykazać to, że członkowie naszego stowarzyszenia Młodzieży Wszechpolskiej nie brali udziału w czynie, który opisywał pan Szumełda. My wręcz jako Młodzież Wszechpolska uspakajaliśmy te nastroje, bo niegodnym było zachowanie wielu ludzi - powiedział Marzoch.
Wyrok jest nieprawomocny.
Szef pomorskiego KOD-u ma przeprosić Młodzież Wszechpolską na portalu społecznościowym i zapłacić tysiąc złotych na cel społeczny.
- Wyrok przyjmuję z pokorą - stwierdził Radomir Szumełda. - Jeżeli uznamy rzeczywiście, że ten wyrok jest sprawiedliwy, to przeproszę Młodzież Wszechpolską.
Mateusz Marzoch z Młodzieży Wszechpolskiej oczywiście z wyroku jest zadowolony.
- Nam przede wszystkim chodziło o to, żeby wykazać to, że członkowie naszego stowarzyszenia Młodzieży Wszechpolskiej nie brali udziału w czynie, który opisywał pan Szumełda. My wręcz jako Młodzież Wszechpolska uspakajaliśmy te nastroje, bo niegodnym było zachowanie wielu ludzi - powiedział Marzoch.
Wyrok jest nieprawomocny.

Radio Szczecin