Ponad 1000 szwedzkich portowców, zrzeszonych w branżowych związkach zawodowych, domaga się własnej umowy zbiorowej z pracodawcami.
Konflikt trwa już od 2016 roku - Związek Zawodowy Pracowników Portowych żąda od pracodawców wypracowania i podpisania własnej umowy zbiorowej. Pracodawcy nie zgadzają się na to. Twierdzą, że ratyfikowana przez nich umowa z centralą Związku Zawodowego Pracowników Transportu reguluje warunki pracy i płacy również dla portowców.
W zażegnaniu konfliktu nie pomogły rozmowy prowadzone przez mediatorów. Ich propozycję ugody odrzucili związkowcy. W odpowiedzi na rozpoczęcie 2-godzinnego strajku w ośmiu miastach portowych, pracodawcy zarządzili tzw. lockout. Oznacza to zawieszenie umowy zatrudnienia dla ponad 1000 portowców.
Specjaliści szwedzkiej branży portowej obawiają się, że konflikt mocno zaszkodzi nie tylko samym portom. Straty odczują także firmy zajmujące się zarówno eksportem jak i importem towarów.
W zażegnaniu konfliktu nie pomogły rozmowy prowadzone przez mediatorów. Ich propozycję ugody odrzucili związkowcy. W odpowiedzi na rozpoczęcie 2-godzinnego strajku w ośmiu miastach portowych, pracodawcy zarządzili tzw. lockout. Oznacza to zawieszenie umowy zatrudnienia dla ponad 1000 portowców.
Specjaliści szwedzkiej branży portowej obawiają się, że konflikt mocno zaszkodzi nie tylko samym portom. Straty odczują także firmy zajmujące się zarówno eksportem jak i importem towarów.
Radio Szczecin