Rodzina Pawła Adamowicza ma mieć pełny dostęp do śledztwa w sprawie jego zabójstwa - to jeden z wniosków piątkowego spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami klubów poselskich.
Politycy na wniosek szefa rządu rozmawiali o sposobach na przeciwdziałanie przemocy i mowie nienawiści w kontekście zabójstwa prezydenta Gdańska. Poruszono również temat śledztwa w tej sprawie.
Premier i minister sprawiedliwości zgodzili się, by przedstawiciel rodziny Pawła Adamowicza miał pełny dostęp do akt śledztwa, ale też by w czasie procesu pełnił rolę oskarżyciela posiłkowego. Wnioskował o to Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej.
- Będzie można mieć osobę, która będzie patrzyła na ręce i będzie pomagała w tym śledztwie - uważa Neumann.
Zgoda na spotkaniu była również co do zorganizowania debaty w Sejmie na temat śledztwa w sprawie śmierci prezydenta Gdańska oraz mowy nienawiści. Posłowie pozytywnie odpowiedzieli też na apel o współtworzenie nowego prawa, które ma zwiększyć nadzór nad karanymi osobami z zaburzeniami psychicznymi. Nie brakowała jednak tematów spornych. Przedstawiciele rządu byli przeciwni wnioskowi opozycji o zmianę w Telewizji Polskiej. Nie było również zgody na wznowienie niektórych postępowań w sprawie mowy nienawiści. Mimo tego premier Mateusz Morawiecki uważa, że była to dobra rozmowa.
- W sposób merytoryczny i spokojny przedyskutowaliśmy tematykę - powiedział Morawiecki.
W spotkaniu nie wziął udziału Ryszard Petru z partii Teraz!. Jego zdaniem mogło się ono zakończyć albo awanturą, albo niczym, więc - jak mówił - nie ma sensu na nie iść.
Premier i minister sprawiedliwości zgodzili się, by przedstawiciel rodziny Pawła Adamowicza miał pełny dostęp do akt śledztwa, ale też by w czasie procesu pełnił rolę oskarżyciela posiłkowego. Wnioskował o to Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej.
- Będzie można mieć osobę, która będzie patrzyła na ręce i będzie pomagała w tym śledztwie - uważa Neumann.
Zgoda na spotkaniu była również co do zorganizowania debaty w Sejmie na temat śledztwa w sprawie śmierci prezydenta Gdańska oraz mowy nienawiści. Posłowie pozytywnie odpowiedzieli też na apel o współtworzenie nowego prawa, które ma zwiększyć nadzór nad karanymi osobami z zaburzeniami psychicznymi. Nie brakowała jednak tematów spornych. Przedstawiciele rządu byli przeciwni wnioskowi opozycji o zmianę w Telewizji Polskiej. Nie było również zgody na wznowienie niektórych postępowań w sprawie mowy nienawiści. Mimo tego premier Mateusz Morawiecki uważa, że była to dobra rozmowa.
- W sposób merytoryczny i spokojny przedyskutowaliśmy tematykę - powiedział Morawiecki.
W spotkaniu nie wziął udziału Ryszard Petru z partii Teraz!. Jego zdaniem mogło się ono zakończyć albo awanturą, albo niczym, więc - jak mówił - nie ma sensu na nie iść.
Radio Szczecin