Ekstremalnie niskie temperatury, które nawiedziły przede wszystkim środkowo-północne stany USA doprowadziły już do śmierci minimum ośmiu osób. Te części kraju są kompletnie sparaliżowane.
Najzimniej jest w Minnesocie. Miejscami odczuwalna temperatura spadła tam do -60 stopni Celsjusza. W Chicago odczuwalna temperatura - przede wszystkim ze względu na wiejący lodowy, porywisty wiatr - zatrzymała się na 50. kresce poniżej zera.
Zdaniem synoptyków to najgorsza sytuacja od dziesięcioleci. Wietrzne Miasto wygląda jak wymarłe. Z miejscowego lotniska O’Hare w środę odwołano ponad tysiąc lotów. Całkowicie wstrzymano kursowanie pociągów Amtrak.
Lokalne władze otworzyły specjalne centra ogrzewania dla wszystkich tych mieszkańców, którzy nie czują się bezpiecznie w swoich domach. W tej części USA temperatury mają podnosić się od piątku
Zdaniem synoptyków to najgorsza sytuacja od dziesięcioleci. Wietrzne Miasto wygląda jak wymarłe. Z miejscowego lotniska O’Hare w środę odwołano ponad tysiąc lotów. Całkowicie wstrzymano kursowanie pociągów Amtrak.
Lokalne władze otworzyły specjalne centra ogrzewania dla wszystkich tych mieszkańców, którzy nie czują się bezpiecznie w swoich domach. W tej części USA temperatury mają podnosić się od piątku
Radio Szczecin