W poniedziałek mamy poznać dokładną datę ogólnopolskiego strajku nauczycieli - poinformował przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz. Prawdopodobnie będzie to w kwietniu.
Związek rozważa przeprowadzenie strajku w okresie egzaminów gimnazjalnych i ósmoklasistów.
Nawet 85 procent szkół i placówek w kraju weszło w spór zbiorowy z pracodawcami, zgłaszając roszczenia płacowe. Protesty miałyby objąć nauczycieli wszystkich szczebli edukacji - dodaje Broniarz. Pod znakiem zapytania stoją ewentualne inne terminy egzaminów. Ustalać by je miała każda szkoła z Centralnym Ośrodkiem Egzaminacyjnym.
Zdaniem przewodniczącego ZNP, protest ma szerokie poparcie również wśród samych egzaminatorów, którzy mają zastrzeżenia do funkcjonowania szkół w kontekście ekonomicznym. Sławomir Broniarz powiedział, że wielu egzaminatorów nie chce uczestniczyć w sprawdzaniu egzaminów, bo nie zadowalają ich wynagrodzenia pomimo tego, że dodatki dla egzaminatorów zostały podniesione przez MEN.
- Bezpieczeństwo dzieci nie będzie zagrożone, planujemy szeroką kampanię informacyjną skierowaną rodziców - zapewnia szef ZNP.
Wynik referendum strajkowego w szkołach będą znane 24 marca. Wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński mówi, że decyzja o strajku jest ostatecznością.
- Strajk nie jest sam w sobie naszym celem. My chcemy rozmawiać z premierem rządu w sprawie naszych postulatów - dodaje Krzysztof Baszczyński. Postulaty ZNP to przede wszystkim tysiąc złotych podwyżki dla nauczycieli od stycznia tego roku.
Ministerstwo Edukacji Narodowej przypomina, że od kwietnia 2018 do września 2019 roku nauczycielska pensja wzrośnie o około 16 procent. Minister Anna Zalewska pod koniec stycznia ogłosiła przyspieszenie trzeciej podwyżki - nauczyciele dostaną ją od września tego roku, a nie jak pierwotnie zakładano, od stycznia 2020.
- To miliard złotych dodatkowych pieniędzy w 2019 roku na kolejne podwyżki dla nauczycieli - mówiła Anna Zalewska.
Minister Anna Zalewska ogłosiła też wprowadzenie od września kolejnych dodatków dla nauczycieli. To między innymi jednorazowy dodatek po tysiąc złotych dla nauczycieli rozpoczynających pracę w zawodzie przez pierwsze dwa lata stażu oraz dodatek za wyróżniającą się pracę.
Nawet 85 procent szkół i placówek w kraju weszło w spór zbiorowy z pracodawcami, zgłaszając roszczenia płacowe. Protesty miałyby objąć nauczycieli wszystkich szczebli edukacji - dodaje Broniarz. Pod znakiem zapytania stoją ewentualne inne terminy egzaminów. Ustalać by je miała każda szkoła z Centralnym Ośrodkiem Egzaminacyjnym.
Zdaniem przewodniczącego ZNP, protest ma szerokie poparcie również wśród samych egzaminatorów, którzy mają zastrzeżenia do funkcjonowania szkół w kontekście ekonomicznym. Sławomir Broniarz powiedział, że wielu egzaminatorów nie chce uczestniczyć w sprawdzaniu egzaminów, bo nie zadowalają ich wynagrodzenia pomimo tego, że dodatki dla egzaminatorów zostały podniesione przez MEN.
- Bezpieczeństwo dzieci nie będzie zagrożone, planujemy szeroką kampanię informacyjną skierowaną rodziców - zapewnia szef ZNP.
Wynik referendum strajkowego w szkołach będą znane 24 marca. Wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński mówi, że decyzja o strajku jest ostatecznością.
- Strajk nie jest sam w sobie naszym celem. My chcemy rozmawiać z premierem rządu w sprawie naszych postulatów - dodaje Krzysztof Baszczyński. Postulaty ZNP to przede wszystkim tysiąc złotych podwyżki dla nauczycieli od stycznia tego roku.
Ministerstwo Edukacji Narodowej przypomina, że od kwietnia 2018 do września 2019 roku nauczycielska pensja wzrośnie o około 16 procent. Minister Anna Zalewska pod koniec stycznia ogłosiła przyspieszenie trzeciej podwyżki - nauczyciele dostaną ją od września tego roku, a nie jak pierwotnie zakładano, od stycznia 2020.
- To miliard złotych dodatkowych pieniędzy w 2019 roku na kolejne podwyżki dla nauczycieli - mówiła Anna Zalewska.
Minister Anna Zalewska ogłosiła też wprowadzenie od września kolejnych dodatków dla nauczycieli. To między innymi jednorazowy dodatek po tysiąc złotych dla nauczycieli rozpoczynających pracę w zawodzie przez pierwsze dwa lata stażu oraz dodatek za wyróżniającą się pracę.

Radio Szczecin