Prezydent Egiptu uznał niedzielną eksplozję w Kairze za akt terrorystyczny. Wieczorem rozpędzony samochód staranował inne auta, które stały przed szpitalem onkologicznym w centrum egipskiej stolicy. Doszło do eksplozji w której zginęło 20 osób, a 47 innych zostało rannych.
Na oficjalnym profilu w mediach społecznościowych egipski prezydent zamieścił kondolencje dla rodzin wszystkich ofiar i napisał, że to, co stało się w Kairze było “tchórzliwym atakiem terrorystycznym”. Nie podano jednak dokładniejszych informacji na ten temat.
Prokuratura rozpoczęła śledztwo w tej sprawie i przypuszcza, że autorami zamachu mogli być członkowie zbrojnego skrzydła Bractwa Muzułmańskiego.
Islamistyczne ugrupowanie rządziło Egiptem po obaleniu w czasie arabskiej wiosny prezydenta Mubaraka, ale samo zostało potem obalone przez armię i ówczesnego jej dowódcę, a obecnego prezydenta Abdela Fataha al-Sisiego.
W wyniku eksplozji w niedzielny wieczór cały budynek szpitala zapalił się, a z placówki ewakuowano kilkudziesięciu pacjentów. Zostali oni przewiezieni do innych szpitali.
Prokuratura rozpoczęła śledztwo w tej sprawie i przypuszcza, że autorami zamachu mogli być członkowie zbrojnego skrzydła Bractwa Muzułmańskiego.
Islamistyczne ugrupowanie rządziło Egiptem po obaleniu w czasie arabskiej wiosny prezydenta Mubaraka, ale samo zostało potem obalone przez armię i ówczesnego jej dowódcę, a obecnego prezydenta Abdela Fataha al-Sisiego.
W wyniku eksplozji w niedzielny wieczór cały budynek szpitala zapalił się, a z placówki ewakuowano kilkudziesięciu pacjentów. Zostali oni przewiezieni do innych szpitali.

Radio Szczecin