Na Syberii zarejestrowano około 300 ognisk leśnych pożarów. Według ekologów z rosyjskiego oddziału Greenpeace, tylko w obwodzie irkuckim i Kraju Krasnojarskim w ciągu ostatnich dwóch miesięcy ogień zniszczył ponad 13 milionów hektarów drzew.
Dane, które podaje rosyjski oddział Greenpeace wskazują, że ratownicy nie są w stanie skutecznie walczyć z ogniem. Organizacja apeluje do władz Rosji o wysłanie dodatkowych ekip strażaków oraz żołnierzy.
Jednocześnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i prokuratura badają doniesienia o podpaleniach. Według świadków, część pożarów została wzniecona przez ludzi.
Ekolodzy i eksperci Ministerstwa do spraw Nadzwyczajnych Sytuacji przypominają, że syberyjskie pożary są niebezpieczne, ponieważ ogień często tli się przez wiele miesięcy w grubych warstwach ściółki i torfu. Wielokrotnie dochodziło do sytuacji, gdy nawet pół roku po ugaszeniu pożaru powierzchniowego ogień ponownie pojawiał się w tym samym miejscu.
Jednocześnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i prokuratura badają doniesienia o podpaleniach. Według świadków, część pożarów została wzniecona przez ludzi.
Ekolodzy i eksperci Ministerstwa do spraw Nadzwyczajnych Sytuacji przypominają, że syberyjskie pożary są niebezpieczne, ponieważ ogień często tli się przez wiele miesięcy w grubych warstwach ściółki i torfu. Wielokrotnie dochodziło do sytuacji, gdy nawet pół roku po ugaszeniu pożaru powierzchniowego ogień ponownie pojawiał się w tym samym miejscu.

Radio Szczecin