Trybunał Konstytucyjny orzekł, że uchwała trzech Izb Sądu Najwyższego: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 23 stycznia jest niezgodna z konstytucją oraz przepisami europejskimi.
Orzeczenie zapadło większością głosów. Trzech sędziów wyraziło zdania odrębne. Trybunał badał konstytucyjność uchwały trzech Izb Sądu Najwyższego na wniosek Prezesa Rady Ministrów.
Jak czytał w uzasadnieniu wyroku sędzia - sprawozdawca Stanisław Piotrowicz, Trybunał najpierw ustalał, czy może orzekać w sprawie zaskarżonej uchwały. "Akt prawa wewnętrznego, w tym uchwała abstrakcyjna Sądu Najwyższego podlega kontroli Trybunału Konstytucyjnego pod pewnymi warunkami, określonymi w konstytucji. Akt musi być wydany przez centralny organ państwowy, co w przypadku Sąd najwyższego nie podlega wątpliwościom. Ponadto treść aktu musi spełniać kryteria pozwalające na zaliczenie do przepisów prawa" - czytał sędzia Piotrowicz. Trybunał uznał, że może orzekać w sprawie rzeczonej uchwały.
Zgodnie z orzeczeniem Trybunału uchwała trzech Izb Sądu Najwyższego jest niezgodna z ustawą zasadniczą, ponieważ podważa ostateczny charakter konstytucyjnego przepisu dotyczącego skutecznego powołania sędziego przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że uchwała Sądu Najwyższego jest także niezgodna z Traktatem o Unii Europejskiej.
Zdania odrębne wyrazili sędziowie Leon Kieres, Jarosław Wyrembak i Piotr Pszczółkowski. Sędziowie dowodzili, że postępowanie powinno być umorzone, bo uchwała Sądu Najwyższego nie jest przepisem prawa lecz jego wykładnią.
Sędzia Piotr Pszczółkowski, także w zdaniu odrębnym stwierdził, że uchwała z 23 stycznia nie narusza prerogatyw prezydenta do powoływania sędziów: "Uchwała ogranicza się do wskazania proceduralnych konsekwencji stwierdzenia przez składy orzecznicze Sądu Najwyższego w indywidualnych sprawach, że okoliczności powołania danego sędziego zasiadającego w składzie orzekającym, w którym zapadło zaskarżone orzeczenie są nie do pogodzenia z konstytucyjnymi i unijnymi standardami prawa do sądu" - wyjaśniał.
Przed ogłoszeniem wyroku Trybunał wysłuchał stanowisk stron. Wnioskodawcę - Prezesa Rady Ministrów reprezentował profesor Marek Szydło, prokuratora Generalnego prokurator Robert Hernand. Nie stawił się nikt z Sądu Najwyższego, nie było także przedstawiciela biura Rzecznika Praw Obywatelskich, który przystąpił do sprawy. Stanowiska SN i RPO odczytał sędzia sprawozdawca.
Przedstawiciele stron odpowiadali także na pytania sędziów, które zadawali sędzia Leon Kieres, Piotr Pszczółkowski, Jarosław Wyrembak i Michał Warciński.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest ostateczny. Uchwałą trzech Izb Sądu Najwyższego Trybunał Konstytucyjny zajmował się na wniosek premiera. Badaniu podlegała zgodność tej uchwały z konstytucją, a także między innymi z Kodeksem postępowania karnego, Kodeksem postępowania cywilnego i Traktatem o Unii Europejskiej.
23 stycznia trzy Izby Sądu Najwyższego: Cywilna, Karna i Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przyjęły uchwałę zgodnie z którą nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie znajdzie się sędzia wyłoniony przez obecną KRS. Sędziowie orzekli, że uchwała ta nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej przyjęcia - wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
Jak czytał w uzasadnieniu wyroku sędzia - sprawozdawca Stanisław Piotrowicz, Trybunał najpierw ustalał, czy może orzekać w sprawie zaskarżonej uchwały. "Akt prawa wewnętrznego, w tym uchwała abstrakcyjna Sądu Najwyższego podlega kontroli Trybunału Konstytucyjnego pod pewnymi warunkami, określonymi w konstytucji. Akt musi być wydany przez centralny organ państwowy, co w przypadku Sąd najwyższego nie podlega wątpliwościom. Ponadto treść aktu musi spełniać kryteria pozwalające na zaliczenie do przepisów prawa" - czytał sędzia Piotrowicz. Trybunał uznał, że może orzekać w sprawie rzeczonej uchwały.
Zgodnie z orzeczeniem Trybunału uchwała trzech Izb Sądu Najwyższego jest niezgodna z ustawą zasadniczą, ponieważ podważa ostateczny charakter konstytucyjnego przepisu dotyczącego skutecznego powołania sędziego przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że uchwała Sądu Najwyższego jest także niezgodna z Traktatem o Unii Europejskiej.
Zdania odrębne wyrazili sędziowie Leon Kieres, Jarosław Wyrembak i Piotr Pszczółkowski. Sędziowie dowodzili, że postępowanie powinno być umorzone, bo uchwała Sądu Najwyższego nie jest przepisem prawa lecz jego wykładnią.
Sędzia Piotr Pszczółkowski, także w zdaniu odrębnym stwierdził, że uchwała z 23 stycznia nie narusza prerogatyw prezydenta do powoływania sędziów: "Uchwała ogranicza się do wskazania proceduralnych konsekwencji stwierdzenia przez składy orzecznicze Sądu Najwyższego w indywidualnych sprawach, że okoliczności powołania danego sędziego zasiadającego w składzie orzekającym, w którym zapadło zaskarżone orzeczenie są nie do pogodzenia z konstytucyjnymi i unijnymi standardami prawa do sądu" - wyjaśniał.
Przed ogłoszeniem wyroku Trybunał wysłuchał stanowisk stron. Wnioskodawcę - Prezesa Rady Ministrów reprezentował profesor Marek Szydło, prokuratora Generalnego prokurator Robert Hernand. Nie stawił się nikt z Sądu Najwyższego, nie było także przedstawiciela biura Rzecznika Praw Obywatelskich, który przystąpił do sprawy. Stanowiska SN i RPO odczytał sędzia sprawozdawca.
Przedstawiciele stron odpowiadali także na pytania sędziów, które zadawali sędzia Leon Kieres, Piotr Pszczółkowski, Jarosław Wyrembak i Michał Warciński.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest ostateczny. Uchwałą trzech Izb Sądu Najwyższego Trybunał Konstytucyjny zajmował się na wniosek premiera. Badaniu podlegała zgodność tej uchwały z konstytucją, a także między innymi z Kodeksem postępowania karnego, Kodeksem postępowania cywilnego i Traktatem o Unii Europejskiej.
23 stycznia trzy Izby Sądu Najwyższego: Cywilna, Karna i Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przyjęły uchwałę zgodnie z którą nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie znajdzie się sędzia wyłoniony przez obecną KRS. Sędziowie orzekli, że uchwała ta nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej przyjęcia - wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Radio Szczecin
