Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w sprawie sporu kompetencyjnego pomiędzy Sądem Najwyższym a Sejmem i prezydentem.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że Sąd Najwyższy nie może dokonywać prawotwórczej interpretacji przepisów prawa. Nie może też sprawować nadzoru nad powołaniami sędziów przez prezydenta.
Jak czytała w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Krystyna Pawłowicz, spór kompetencyjny między Sądem Najwyższym a prezydentem wyraża się w podważaniu prerogatyw prezydenta do powołania sędziego.
Sędzia Michał Laskowski, rzecznik prasowy Sądu Najwyższego uważa, że wtorkowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest oparte na błędnych przesłankach, bo uchwała Sądu Najwyższego nie stanowi prawa, ale jego wykładnię. Nie narusza też prerogatyw prezydenta.
Sporem kompetencyjnym Trybunał Konstytucyjny zajmował się na wniosek marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Wniosek w tej sprawie został złożony w przeddzień posiedzenia trzech izb Sądu Najwyższego.
23 stycznia Sędziowie Izby Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego podjęli uchwałę, zgodnie z którą skład sądów powszechnych, w których zasiadają sędziowie wyłonieni przez nową KRS, jest nienależyty. Sędziowie orzekli jednak, że uchwała nie działa wstecz, a wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
Jak czytała w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Krystyna Pawłowicz, spór kompetencyjny między Sądem Najwyższym a prezydentem wyraża się w podważaniu prerogatyw prezydenta do powołania sędziego.
Sędzia Michał Laskowski, rzecznik prasowy Sądu Najwyższego uważa, że wtorkowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest oparte na błędnych przesłankach, bo uchwała Sądu Najwyższego nie stanowi prawa, ale jego wykładnię. Nie narusza też prerogatyw prezydenta.
Sporem kompetencyjnym Trybunał Konstytucyjny zajmował się na wniosek marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Wniosek w tej sprawie został złożony w przeddzień posiedzenia trzech izb Sądu Najwyższego.
23 stycznia Sędziowie Izby Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego podjęli uchwałę, zgodnie z którą skład sądów powszechnych, w których zasiadają sędziowie wyłonieni przez nową KRS, jest nienależyty. Sędziowie orzekli jednak, że uchwała nie działa wstecz, a wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
Jak czytała w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Krystyna Pawłowicz, spór kompetencyjny między Sądem Najwyższym a prezydentem wyraża się w podważaniu prerogatyw prezydenta do powołania sędziego.

Radio Szczecin
