Historyczna misja zakończona. Dwóch bardzo doświadczonych amerykańskich astronautów Robert Behnken i Douglas Hurley są już na Ziemi.
Specjalna kapsuła w niedzielę wieczorem czasu polskiego bezpiecznie wylądowała na Wodach Zatoki Meksykańskiej u wybrzeży Florydy. Takiego wodowania nie było od 45 lat. Od czas programu Apollo.
Astronauci zostali bezpiecznie przetransportowano z kapsuły na brzeg, a kilka godzin później wystąpili na konferencji prasowej.
- Lot Dragonem był czymś nie do opisania. To duma, ale to też olbrzymia odpowiedzialność i zobowiązanie, udział w takiej misji, oraz bycie częścią NASA. Spędziliśmy dwa miesiące na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ze znakomitymi oficerami służby kosmicznej. To była ogromna przyjemność z nimi pracować - mówił Douglas Hurley.
W atmosferze ziemskiej kapsuła osiągnęła prędkość 27 tysięcy kilometrów na godzinę. Następnie cztery spadochrony zmniejszały prędkość opadania.
Astronauci zostali bezpiecznie przetransportowano z kapsuły na brzeg, a kilka godzin później wystąpili na konferencji prasowej.
- Lot Dragonem był czymś nie do opisania. To duma, ale to też olbrzymia odpowiedzialność i zobowiązanie, udział w takiej misji, oraz bycie częścią NASA. Spędziliśmy dwa miesiące na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ze znakomitymi oficerami służby kosmicznej. To była ogromna przyjemność z nimi pracować - mówił Douglas Hurley.
W atmosferze ziemskiej kapsuła osiągnęła prędkość 27 tysięcy kilometrów na godzinę. Następnie cztery spadochrony zmniejszały prędkość opadania.

Radio Szczecin