Na drugiej półkuli w okolicach Ameryki Północnej i Środkowej trwa sezon na huragany. We wrześniu zwykle następuje jego szczyt.
Zmieniły się jednak teraz prognozy i wiele wskazuje na to, że w następnych miesiącach żywioł ten może być zdecydowanie bardziej intensywny niż wcześniej zakładano.
Wszystko przez zjawisko La Nina. Doprowadzi ono do tego, że w najbliższym czasie powstaną lepsze warunki do kształtowanie się huraganów na oceanach. La Nina jest chłodną fazą modelu klimatycznego El-Nino.
La Nina osłabia silne wiatru atmosferyczne co pozwala na pionowy wzrost ciepłego powietrza czego efektem jest powstawanie huraganów.
Synoptycy przewidują, że tegoroczny sezon może być rekordowy. Już powstało 11 burz tropikalnych z których dwie dotarły do głównego lądu USA, a jedna na Hawaje. Tyle zwykle jest średnio w trakcie półrocznego sezonu.
Istnieje wiele przypadków porównań z rekordowym sezonem na Atlantyku, który miał miejsce w 2005 roku. Wówczas La Nina również rozwinęła się jesienią.
Wszystko przez zjawisko La Nina. Doprowadzi ono do tego, że w najbliższym czasie powstaną lepsze warunki do kształtowanie się huraganów na oceanach. La Nina jest chłodną fazą modelu klimatycznego El-Nino.
La Nina osłabia silne wiatru atmosferyczne co pozwala na pionowy wzrost ciepłego powietrza czego efektem jest powstawanie huraganów.
Synoptycy przewidują, że tegoroczny sezon może być rekordowy. Już powstało 11 burz tropikalnych z których dwie dotarły do głównego lądu USA, a jedna na Hawaje. Tyle zwykle jest średnio w trakcie półrocznego sezonu.
Istnieje wiele przypadków porównań z rekordowym sezonem na Atlantyku, który miał miejsce w 2005 roku. Wówczas La Nina również rozwinęła się jesienią.

Radio Szczecin