Ratownicy wodni prowadzili w niedzielę kilka akcji na Wielkich Jeziorach Mazurskich. Podkreślają przy tym, że obserwują wciąż zbyt wiele przypadków zachowań nieodpowiedzialnych i nierozsądnych.
Na jeziorach jest biało od widoku żagli. W wypożyczalniach nie ma wolnego sprzętu pływającego. - Chęć pływania nie zawsze jednak idzie w parze z umiejętnościami, co skutkowało akcjami technicznymi - mówi Tomasz Kurowicki, dyżurny giżyckiego MOPR.
- Ludzie nie znając znaków ostrzegania kardynalnego wpłynęli na mieliznę, potrzebowali holowania z tego miejsca. Mieliśmy też dwa przypadku przegrzania organizmu u osób młodych. Przypominamy dzieciom i młodzieży, by nosić czapki, kremować się kremem z filtrem, żeby spożywać dużo wody, bo młody organizm bardzo szybko się odwadnia - napominał.
W sobotę w wyniku zderzeniu motorówki i skutera wodnego na jeziorze Tałty zginął 34-letni mężczyzna. Ratownik Tomasz Kurowicki apeluje o rozwagę na wodzie, bo ratownicy obserwują nieodpowiedzialne zachowania.
- Żeglarze wyskakują z jachtów żaglowych, odpływają od nich nawet na 50 metrów, a wokół nich pływają motorówki i skutery. Nie zdają sobie sprawy, że są na szlaku żeglownym i stwarzają zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu - zaznaczył.
Poważny wypadek z udziałem skutera wodnego wydarzył się także na jeziorze Dadaj pod Biskupcem, również w sobotę.
- Ludzie nie znając znaków ostrzegania kardynalnego wpłynęli na mieliznę, potrzebowali holowania z tego miejsca. Mieliśmy też dwa przypadku przegrzania organizmu u osób młodych. Przypominamy dzieciom i młodzieży, by nosić czapki, kremować się kremem z filtrem, żeby spożywać dużo wody, bo młody organizm bardzo szybko się odwadnia - napominał.
W sobotę w wyniku zderzeniu motorówki i skutera wodnego na jeziorze Tałty zginął 34-letni mężczyzna. Ratownik Tomasz Kurowicki apeluje o rozwagę na wodzie, bo ratownicy obserwują nieodpowiedzialne zachowania.
- Żeglarze wyskakują z jachtów żaglowych, odpływają od nich nawet na 50 metrów, a wokół nich pływają motorówki i skutery. Nie zdają sobie sprawy, że są na szlaku żeglownym i stwarzają zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu - zaznaczył.
Poważny wypadek z udziałem skutera wodnego wydarzył się także na jeziorze Dadaj pod Biskupcem, również w sobotę.
- Ludzie nie znając znaków ostrzegania kardynalnego wpłynęli na mieliznę, potrzebowali holowania z tego miejsca. Mieliśmy też dwa przypadku przegrzania organizmu u osób młodych. Przypominamy dzieciom i młodzieży, by nosić czapki, kremować się kremem z filtrem, żeby spożywać dużo wody, bo młody organizm bardzo szybko się odwadnia - napominał.

Radio Szczecin