Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki poinformował, że projekt ustawy podwyższającej wynagrodzenia polityków, po odrzuceniu go przez Senat, kończy swoją historię.
Na konferencji prasowej zwołanej po głosowaniu w Senacie szef klubu PiS zwrócił uwagę, że inicjatorami podjęcia przez parlament tego tematu była opozycja.
- Opozycja w Sejmie przyjęła projekt na komisji regulaminowej, a następnie miażdżącą większością głosów głosowała za tym projektem. Następnie pod wpływem można powiedzieć głosów zewnętrznych - zdaje się pana Tuska czy może jeszcze innych osób - w ciągu dwóch dni zmieniła zdanie. I dziś zaczęła się z tego wycofywać. Wydaje mi się oszukując opinię publiczną, że nie miała z tym nic wspólnego - mówił wicemarszałek Sejmu.
Za odrzuceniem ustawy głosowało 48 senatorów, 45 było przeciw, nikt się nie wstrzymał. Ustawa wróci teraz do Sejmu.
W uzasadnieniu ustawy napisano, że zmiany mają służyć harmonizacji poziomu wynagrodzeń prezydenta, marszałków i wicemarszałków parlamentu, premiera, ministrów i wiceministrów, wojewodów, wicewojewodów i parlamentarzystów. Zmiany dotyczyć będą też pracowników samorządowych pochodzących z wyboru, których wynagrodzenie będzie uzależnione od poziomu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.
Ustawa wprowadza też wynagrodzenie dla małżonki prezydenta. Do tej pory pierwsza dama nie miała żadnego wynagrodzenia, ani ubezpieczenia emerytalnego w czasie pełnienia tej funkcji.
- Opozycja w Sejmie przyjęła projekt na komisji regulaminowej, a następnie miażdżącą większością głosów głosowała za tym projektem. Następnie pod wpływem można powiedzieć głosów zewnętrznych - zdaje się pana Tuska czy może jeszcze innych osób - w ciągu dwóch dni zmieniła zdanie. I dziś zaczęła się z tego wycofywać. Wydaje mi się oszukując opinię publiczną, że nie miała z tym nic wspólnego - mówił wicemarszałek Sejmu.
Za odrzuceniem ustawy głosowało 48 senatorów, 45 było przeciw, nikt się nie wstrzymał. Ustawa wróci teraz do Sejmu.
W uzasadnieniu ustawy napisano, że zmiany mają służyć harmonizacji poziomu wynagrodzeń prezydenta, marszałków i wicemarszałków parlamentu, premiera, ministrów i wiceministrów, wojewodów, wicewojewodów i parlamentarzystów. Zmiany dotyczyć będą też pracowników samorządowych pochodzących z wyboru, których wynagrodzenie będzie uzależnione od poziomu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.
Ustawa wprowadza też wynagrodzenie dla małżonki prezydenta. Do tej pory pierwsza dama nie miała żadnego wynagrodzenia, ani ubezpieczenia emerytalnego w czasie pełnienia tej funkcji.

Radio Szczecin
