Rozpoczęła się konwencja Partii Demokratycznej, podczas której Joe Biden oficjalnie zostanie nominowany jako kandydat tego ugrupowania w listopadowych wyborach prezydenckich.
Pierwotnie konwencja miała się odbyć w miejscowości Milwaukee w stanie Wisconsin. Ze względu na pandemię jest to jednak przedsięwzięcie wirtualne.
Dla miasta, które organizuje konwencję, to możliwość bardzo solidnego wsparcia lokalnego budżetu. Miejscowość Milwaukee z tego powodu, że impreza fizycznie - ze względu na pandemię - nie może się odbyć, straciła 200 milionów dolarów.
Spodziewano się 50 tysięcy gości – podkreśla redaktor naczelny prestiżowego chicagowskiego tygodnika "Express" Andrzej Wąsewicz, który miał wydarzenie opisywać z miejsca dla polonijnych czytelników.
Wśród wirtualnie przemawiających będą m.in. byli prezydenci Bill Clinton i Barack Obama. Na koniec konwencji wystąpi Joe Biden, który przyjmie nominację swojego demokratycznego ugrupowania. Przemówienie byłego wiceprezydenta będzie miało miejsce z jego rodzinnego stanu Delaware.
W pierwszym dniu konwencji wyborczej amerykańskiej Partii Demokratycznej była pierwsza dama Michelle Obama przekonywała, że Donald Trump nie dorasta do stanowiska prezydenta i apelowała o głosowanie na Joe Bidena. Większość mówców wskazywała na porażkę w walce z epidemią koronawirusa i głębokie podziały w kraju.
Dla miasta, które organizuje konwencję, to możliwość bardzo solidnego wsparcia lokalnego budżetu. Miejscowość Milwaukee z tego powodu, że impreza fizycznie - ze względu na pandemię - nie może się odbyć, straciła 200 milionów dolarów.
Spodziewano się 50 tysięcy gości – podkreśla redaktor naczelny prestiżowego chicagowskiego tygodnika "Express" Andrzej Wąsewicz, który miał wydarzenie opisywać z miejsca dla polonijnych czytelników.
Wśród wirtualnie przemawiających będą m.in. byli prezydenci Bill Clinton i Barack Obama. Na koniec konwencji wystąpi Joe Biden, który przyjmie nominację swojego demokratycznego ugrupowania. Przemówienie byłego wiceprezydenta będzie miało miejsce z jego rodzinnego stanu Delaware.
W pierwszym dniu konwencji wyborczej amerykańskiej Partii Demokratycznej była pierwsza dama Michelle Obama przekonywała, że Donald Trump nie dorasta do stanowiska prezydenta i apelowała o głosowanie na Joe Bidena. Większość mówców wskazywała na porażkę w walce z epidemią koronawirusa i głębokie podziały w kraju.

Radio Szczecin
