W związku z nawałnicami i burzami, które od niedzielnego wieczora przechodziły przez Polskę, strażacy interweniowali niemal tysiąc sto razy.
Najtrudniejsza sytuacja była na Mazowszu i w województwie łódzkim. Jak poinformował rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Krzysztof Batorski, w nawałnicach nikt nie ucierpiał.
Dodał, że niemal 600 razy strażacy interweniowali na Mazowszu, w Łódzkiem ponad 120, a na Śląsku niemal sto.
- Główne działania strażaków to usuwanie połamanych konarów drzew, wiatrołomów, wyrwanych drzew. Te drzewa, gałęzie tarasowały szlaki komunikacyjne. Strażacy udrożniali szlaki komunikacyjne, przepusty, ale również wypompowywali wodę z piwnic i zalanych posesji - wyjaśnił rzecznik.
Z danych przekazanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wynika, że na godzinę 6 bez prądu pozostawało 16 tysięcy odbiorców, najwięcej na terenie województwa mazowieckiego - 12,5 tysiąca.
Dodał, że niemal 600 razy strażacy interweniowali na Mazowszu, w Łódzkiem ponad 120, a na Śląsku niemal sto.
- Główne działania strażaków to usuwanie połamanych konarów drzew, wiatrołomów, wyrwanych drzew. Te drzewa, gałęzie tarasowały szlaki komunikacyjne. Strażacy udrożniali szlaki komunikacyjne, przepusty, ale również wypompowywali wodę z piwnic i zalanych posesji - wyjaśnił rzecznik.
Z danych przekazanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wynika, że na godzinę 6 bez prądu pozostawało 16 tysięcy odbiorców, najwięcej na terenie województwa mazowieckiego - 12,5 tysiąca.

Radio Szczecin