Biały Dom oświadczył, że wybory prezydenckie na Białorusi nie były wolne i uczciwe.
Rzeczniczka prezydenta Donalda Trumpa skrytykowała władze w Mińsku za prześladowania opozycji i wezwała do uwolnienia wszystkich zatrzymanych.
Odpowiadając na pytanie Polskiego Radia o to, jakie działania podejmie prezydent Trump i Stany Zjednoczone w sprawie łamania praw człowieka na Białorusi i prześladowań opozycji, rzeczniczka Białego Domu powiedziała, że amerykańskie władze współdziałają z sojusznikami, by doprowadzić do ukarania odpowiedzialnych za nadużycia władzy.
- Stany Zjednoczone są bardzo zaniepokojone łamaniem praw człowieka w następstwie wyborów na Białorusi - powiedziała McEnany wskazując na aresztowania, uprowadzenia i siłowe wydalenia z kraju. - Wzywamy władze Białorusi do uwolnienia wszystkich bezprawnie aresztowanych - dodała. Rzeczniczka Białego Domu oceniła, że wybory prezydenckie na Białorusi nie były "ani wolne, ani uczciwe", "były oszukane” - stwierdziła. McEnany dodała, że po masowych protestach władze Białorusi nie mogą dłużej ignorować żądania demokracji.
Odpowiadając na pytanie Polskiego Radia o to, jakie działania podejmie prezydent Trump i Stany Zjednoczone w sprawie łamania praw człowieka na Białorusi i prześladowań opozycji, rzeczniczka Białego Domu powiedziała, że amerykańskie władze współdziałają z sojusznikami, by doprowadzić do ukarania odpowiedzialnych za nadużycia władzy.
- Stany Zjednoczone są bardzo zaniepokojone łamaniem praw człowieka w następstwie wyborów na Białorusi - powiedziała McEnany wskazując na aresztowania, uprowadzenia i siłowe wydalenia z kraju. - Wzywamy władze Białorusi do uwolnienia wszystkich bezprawnie aresztowanych - dodała. Rzeczniczka Białego Domu oceniła, że wybory prezydenckie na Białorusi nie były "ani wolne, ani uczciwe", "były oszukane” - stwierdziła. McEnany dodała, że po masowych protestach władze Białorusi nie mogą dłużej ignorować żądania demokracji.

Radio Szczecin