Szwedzka Państwowa Komisja Badań Wypadków zapowiedziała sprawdzenie - ujawnionego ostatnio przez dziennikarzy - materiału filmowego, na którym widać wyrwę na burcie wraku promu Estonia. Statek zatonął 26 lat temu na Bałtyku, zginęły wtedy 852 osoby.
Chodzi o wyemitowany w poniedziałek przez szwedzkie media film dokumentalny, w którym autorzy ujawnili podwodne zdjęcia 4-metrowej wysokości wyrwy w poszyciu kadłuba statku znajdującej się na prawej burcie jednostki.
Według Margusa Kurma, byłego prokuratora krajowego Estonii, uszkodzenie kadłuba promu spowodowała kolizja z okrętem podwodnym.
Dyrektor Szwedzkiej Komisji Badań Wypadków, Jonas Bäckstrand powiedział dziennikowi Aftonbladet, że materiał filmowy zostanie dokładnie sprawdzony przez specjalistów. Po jego analizie podjęte zostaną decyzje o ewentualnych kolejnych działaniach w tej sprawie.
Nowe śledztwo badające przyczyny zatonięcia promu we wrześniu 1994 roku zapowiedział już rząd Estonii.
Według Margusa Kurma, byłego prokuratora krajowego Estonii, uszkodzenie kadłuba promu spowodowała kolizja z okrętem podwodnym.
Dyrektor Szwedzkiej Komisji Badań Wypadków, Jonas Bäckstrand powiedział dziennikowi Aftonbladet, że materiał filmowy zostanie dokładnie sprawdzony przez specjalistów. Po jego analizie podjęte zostaną decyzje o ewentualnych kolejnych działaniach w tej sprawie.
Nowe śledztwo badające przyczyny zatonięcia promu we wrześniu 1994 roku zapowiedział już rząd Estonii.

Radio Szczecin