Przez centrum Mińska, w proteście, przeszedł marsz emerytów. Uczestniczyło w nim kilkaset osób, domagających się sprawiedliwych wyborów i powstrzymania brutalności milicji.
To już 58. dzień protestów po sfałszowanych przez Aleksandra Łukaszenkę wyborach prezydenckich.
W marszu uczestniczyły głównie emerytki. Część z nich przyniosła nieuznawane przez reżim Aleksandra Łukaszenki biało-czerwono-białe białoruskie symbole narodowe. Oprócz patriotycznych haseł, na marszu emerytów skandowano też hasła przygotowane specjalnie na dzisiejszy marsz: "Nasz wiek to nasza siła" czy "Babcie przeciwko OMON-owi". OMON, czyli specjalne oddziały białoruskiej milicji, odpowiedzialne są za brutalne zatrzymania i pobicia protestujących.
Od 9 sierpnia, czyli od sfałszowanych przez Aleksandra Łukaszenkę wyborów prezydenckich, zatrzymano około 13 tysięcy protestujących. Wiele krajów Zachodu, w tym Polska, a także między innymi Ukraina, nie uznały legalności władzy Aleksandra Łukaszenki.
W marszu uczestniczyły głównie emerytki. Część z nich przyniosła nieuznawane przez reżim Aleksandra Łukaszenki biało-czerwono-białe białoruskie symbole narodowe. Oprócz patriotycznych haseł, na marszu emerytów skandowano też hasła przygotowane specjalnie na dzisiejszy marsz: "Nasz wiek to nasza siła" czy "Babcie przeciwko OMON-owi". OMON, czyli specjalne oddziały białoruskiej milicji, odpowiedzialne są za brutalne zatrzymania i pobicia protestujących.
Od 9 sierpnia, czyli od sfałszowanych przez Aleksandra Łukaszenkę wyborów prezydenckich, zatrzymano około 13 tysięcy protestujących. Wiele krajów Zachodu, w tym Polska, a także między innymi Ukraina, nie uznały legalności władzy Aleksandra Łukaszenki.

Radio Szczecin