Nawet 3 lata więzienia grożą kibicowi, który po sierpniowym meczu Jagiellonii Białystok z Wisłą Kraków wbiegł na murawę stadionu.
Chciał ze swoimi dziećmi zrobić zdjęcie z kapitanem Wisły - Jakubem Błaszczykowskim.
- Mężczyzna złamał przepisy o imprezach masowych - mówi młodszy aspirant Katarzyna Zarzecka z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. - Policyjne dochodzenie doprowadziło do zatrzymania 41-latka.
Policjanci skierowali sprawę do prokuratury. Z powodu ograniczeń w czasach pandemii - piłkarze ekstraklasy nie mogą podczas meczów mieć kontaktów z dziennikarzami czy kibicami.
Po tym spotkaniu Jakub Błaszczykowski musiał być odizolowany od drużyny Wisły i nie wracał do Krakowa klubowym autokarem. Musiał również przejść testy na obecność koronawirusa, które wówczas nie wykazały zakażenia.
- Mężczyzna złamał przepisy o imprezach masowych - mówi młodszy aspirant Katarzyna Zarzecka z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. - Policyjne dochodzenie doprowadziło do zatrzymania 41-latka.
Policjanci skierowali sprawę do prokuratury. Z powodu ograniczeń w czasach pandemii - piłkarze ekstraklasy nie mogą podczas meczów mieć kontaktów z dziennikarzami czy kibicami.
Po tym spotkaniu Jakub Błaszczykowski musiał być odizolowany od drużyny Wisły i nie wracał do Krakowa klubowym autokarem. Musiał również przejść testy na obecność koronawirusa, które wówczas nie wykazały zakażenia.

Radio Szczecin