Jest wniosek o odwołanie wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego Katariny Barley za jej słowa o konieczności "finansowego zagłodzenia" Węgier i Polski.
Złożyli go europejscy konserwatyści, w skład których wchodzą europosłowie Zjednoczonej Prawicy.
- Jeżeli wiceprzewodnicząca nie zostanie odwołana, to będziemy mogli z całą stanowczością stwierdzić, że polityczno-lewicowa poprawność dominuje w Parlamencie Europejskim i te wszystkie słowa o praworządności i równości będziemy mogli sobie wsadzić głęboko w buty - powiedział europoseł Joachim Brudziński.
Wniosek eurodeputowanych wspiera też polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
- Jeżeli wiceprzewodnicząca nie zostanie odwołana, to będziemy mogli z całą stanowczością stwierdzić, że polityczno-lewicowa poprawność dominuje w Parlamencie Europejskim i te wszystkie słowa o praworządności i równości będziemy mogli sobie wsadzić głęboko w buty - powiedział europoseł Joachim Brudziński.
Wniosek eurodeputowanych wspiera też polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Niestety p. Brudziński ale już możemy sobie wkładać w buty ! "Pany Europy" czują się tylko jedne ... a reszta to kmiotki ,dlatego należy trzymać Niemcy jak najdalej od Grupy Wyszehradzkiej pomimo ich domniemanego zainteresowania ; mającego na celu albo przejęcie interesów albo skłócenia idei lub sabotażu pomysłu. Innej nigdy opcji niemieckiej wobec państw wschodniej Europy nie było i raczej nie będzie !
Niestety PE to nie Polski sejm i macki prezesa tam nie sięgają !
Oj tam, oj tam.
Pani Katerina zamieniła zupki ... ze zgniłej brukwi, na zupkę z ... brukselki.

Radio Szczecin