To była rzeczowa debata, nie było w niej tak niepozytywnych emocji czy chaosu jak przed tygodniem, kiedy Donald Trump starł się z Joe Bidenem - zgodnie podkreślały amerykańskie media.
Debatę poprowadziła dziennikarka waszyngtońskiego oddziału "USA Today" Susan Page.
Oczywiście nie zabrakło utarczek słownych, ale są one nieodłącznym elementem takich spotkań.
Kamala Harris podkreślała, że działanie Białego Domu w walce z koronawirusem było porażką prezydenckiej administracji. Mike Pence bronił Donalda Trumpa mówiąc, że uratował on życie setek tysięcy ludzi i dodał, że do końca roku powstanie szczepionka przeciwko Covid-19.
Urzędujący wiceprezydent zaznaczył, że polityka klimatyczna demokratów doprowadzi do utraty miejsc pracy i wzrostu cen za energię. Kamala Harris powiedziała ponadto, że zarzuty, że Joe Biden podniesie średniej klasie podatki są nieprawdziwe. Takie działanie ma dotyczyć tylko osób zarabiających powyżej 400 tysięcy dolarów rocznie, którzy zdaniem kandydatki demokratów w kwestii płatności do fiskusa zostali przez prezydenta uprzywilejowani.
Oczywiście nie zabrakło utarczek słownych, ale są one nieodłącznym elementem takich spotkań.
Kamala Harris podkreślała, że działanie Białego Domu w walce z koronawirusem było porażką prezydenckiej administracji. Mike Pence bronił Donalda Trumpa mówiąc, że uratował on życie setek tysięcy ludzi i dodał, że do końca roku powstanie szczepionka przeciwko Covid-19.
Urzędujący wiceprezydent zaznaczył, że polityka klimatyczna demokratów doprowadzi do utraty miejsc pracy i wzrostu cen za energię. Kamala Harris powiedziała ponadto, że zarzuty, że Joe Biden podniesie średniej klasie podatki są nieprawdziwe. Takie działanie ma dotyczyć tylko osób zarabiających powyżej 400 tysięcy dolarów rocznie, którzy zdaniem kandydatki demokratów w kwestii płatności do fiskusa zostali przez prezydenta uprzywilejowani.

Radio Szczecin