Norweski Narodowy Instytut Zdrowia ocenia, że ryzyko zgonu spowodowane zarażeniem się koronawirusem jest trzy razy większe, niż w przypadku powikłań po zachorowaniu na grypę.
Tamtejsze władze podkreślają, że zniesienie ograniczeń spowodowałaby załamanie się systemu ochrony zdrowia.
Z najnowszego raportu służb sanitarnych na temat stanu ryzyka Covid-19 dla społeczeństwa wynika, że na tysiąc osób zarażonych koronawirusem może w Norwegii umrzeć trzech chorych. Według dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Camilli Stoltenberg, to trzykrotnie więcej niż w przypadku osób, które zmarły z powodu grypy w latach 2017-2018. Stoltenberg powiedziała norweskiej agencji informacyjnej NTB, że gdyby dopuszczono do wolnego rozprzestrzeniania się koronawirusa, mogłoby to doprowadzić do niewydolności systemu ochrony zdrowia.
Z kolei norweski minister zdrowia Bent Høie podkreśla, że koronawirus jest obecnie tak samo groźny, jak wiosną. Uważa, że postęp w leczeniu tej choroby jest jeszcze niewystarczający, aby środki kontroli zakażeń zostały zniesione. Dodaje, że odwołanie restrykcji miałoby dramatyczne konsekwencje dla całego społeczeństwa.
Od początku września liczba zakażeń koronawirusem zaczęła w Norwegii stopniowo rosnąć, jednak wciąż utrzymuje się na stabilnym poziomie stu kilkudziesięciu przypadków dziennie. Do tej pory potwierdzono tam ponad 15 500 zakażeń, 275 osób zmarło.
Z najnowszego raportu służb sanitarnych na temat stanu ryzyka Covid-19 dla społeczeństwa wynika, że na tysiąc osób zarażonych koronawirusem może w Norwegii umrzeć trzech chorych. Według dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Camilli Stoltenberg, to trzykrotnie więcej niż w przypadku osób, które zmarły z powodu grypy w latach 2017-2018. Stoltenberg powiedziała norweskiej agencji informacyjnej NTB, że gdyby dopuszczono do wolnego rozprzestrzeniania się koronawirusa, mogłoby to doprowadzić do niewydolności systemu ochrony zdrowia.
Z kolei norweski minister zdrowia Bent Høie podkreśla, że koronawirus jest obecnie tak samo groźny, jak wiosną. Uważa, że postęp w leczeniu tej choroby jest jeszcze niewystarczający, aby środki kontroli zakażeń zostały zniesione. Dodaje, że odwołanie restrykcji miałoby dramatyczne konsekwencje dla całego społeczeństwa.
Od początku września liczba zakażeń koronawirusem zaczęła w Norwegii stopniowo rosnąć, jednak wciąż utrzymuje się na stabilnym poziomie stu kilkudziesięciu przypadków dziennie. Do tej pory potwierdzono tam ponad 15 500 zakażeń, 275 osób zmarło.

Radio Szczecin