Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Biały Dom w Waszyngtonie. Fot. pixabay.com / Pexels (CC0 Public Domain)
Biały Dom w Waszyngtonie. Fot. pixabay.com / Pexels (CC0 Public Domain)
Amerykanie wybierają we wtorek prezydenta. O najwyższe stanowisko w państwie walczą obecny prezydent, republikanin Donald Trump oraz były wiceprezydent, demokrata Joe Biden.
Wybory budzą ogromne emocje, zapowiada się rekordowa frekwencja. Obaj kandydaci do ostatniej chwili prowadzili kampanię. Donald Trump przekonywał, że głosowanie na Joe Bidena to głosowanie na lewicowe, skorumpowane elity.

Joe Biden krytykował prezydenta USA za porażkę walce z pandemią koronawirusa oraz za pogłębianie podziałów w kraju.

Wyścig o prezydenturę rozstrzygnie się w najwyżej kilkunastu stanach, w których obaj kandydaci mają szanse na zwycięstwo. Najważniejsze z nich to Arizona, Floryda, Karolina Północna, Pensylwania, Michigan i Wisconsin.

Choć sondaże wskazują na wygraną Joe Bidena, Amerykanie mają w pamięci wybory sprzed 4 lat, gdy sondaże wskazywały na zwycięstwo Hillary Clinton a ostatecznie wygrał je Donald Trump.

Floryda od dziesięcioleci jest jednym z ważniejszych amerykańskich stanów, z którego wyniki są szczególnie ważne dla obu kandydatów ubiegających się o urząd prezydenta USA. Tutaj do zgarnięcia jest bardzo dużo, bo aż 29 elektorskich głosów.

Najcieplejszy region USA uznawany jest za miejsce tzw. swingujące, w którym żaden z kandydatów nie może być pewny zwycięstwa. To sprawia, że obaj politycy oraz przedstawiciele ich sztabów szczególnie często w ostatnich tygodniach pojawiali się na Florydzie, aby promować kandydatury. Na tutejszych ulicach mówiło się nawet, że dzień na Florydzie bez Donalda Trumpa czy Joe Bidena jest dniem straconym. Floryda pod względem wyborów prezydenckich ma najbardziej wahający się status ze wszystkich stanów, tak jest na przestrzeni ostatnich 20 lat - podkreśla telewizja CNN i dodaje, że to ten region może zdecydować o być albo nie być w przypadku reelekcji Donalda Trumpa.

Trzeba jednak pamiętać, Floryda od 40 lat nie głosowała przeciwko urzędującemu prezydentowi. To miejsce, w którym nikt nie może pozwolić sobie na stratę nawet jednego zwolennika, bo często kilka tysięcy głosów decydowało o wygranej - piszą z kolei tutejsze media.
Relacja Jana Pachlowskiego.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty