Koronawirus sparaliżował we wtorek prace duńskiego parlamentu. Po tym, jak u kilku deputowanych potwierdzono zakażenie SARS-CoV-2 zdecydowano o odwołaniu popołudniowego posiedzenia Folketingu.
Zarażonych patogenem jest pięciu posłów. Jeden z nich przebywa w szpitalu.
Przewodniczący jednoizbowego parlamentu, Henrik Dam Kristensen powiedział duńskiej telewizji, że nie można dopuścić, aby Folketinget stał się nowym ogniskiem infekcji.
Politycy rozważali nawet zamknięcie parlamentu. Ostatecznie wycofano się z tego pomysłu. Obrady Folketingu, w którym zasiada 179 deputowanych, mają zostać wznowione już w środę.
Po kontakcie z osobą zarażoną samoizolacji poddała się premier Mette Frederiksen oraz sześciu ministrów jej rządu.
Ostatniej doby potwierdzono w Danii 1353 nowe przypadki zakażeń koronawirusem. To najwięcej od czasu wybuchu pandemii. We wtorek odnotowano tam również cztery nowe zgony spowodowane COVID-19.
Przewodniczący jednoizbowego parlamentu, Henrik Dam Kristensen powiedział duńskiej telewizji, że nie można dopuścić, aby Folketinget stał się nowym ogniskiem infekcji.
Politycy rozważali nawet zamknięcie parlamentu. Ostatecznie wycofano się z tego pomysłu. Obrady Folketingu, w którym zasiada 179 deputowanych, mają zostać wznowione już w środę.
Po kontakcie z osobą zarażoną samoizolacji poddała się premier Mette Frederiksen oraz sześciu ministrów jej rządu.
Ostatniej doby potwierdzono w Danii 1353 nowe przypadki zakażeń koronawirusem. To najwięcej od czasu wybuchu pandemii. We wtorek odnotowano tam również cztery nowe zgony spowodowane COVID-19.

Radio Szczecin