Co najmniej jedna osoba zmarła a prawie 300 trafiło do szpitali w stanie Andhra Pradeś w Indiach, w związku z niezidentyfikowaną chorobą wywołującą m.in. wymioty i napady padaczkowe - podał TVP Info za BBC News.
Choroba pojawiła się w miniony weekend w 200-tysięcznym mieście Eluru. Lekarze badają jej przyczynę. Pierwsze doniesienia indyjskich mediów sugerowały, że mogło nią być spożycie zanieczyszczonej wody. Choroby nie wywołał koronawirus, bo u wszystkich pacjentów testy dały wynik negatywny.

Radio Szczecin