Betlejem szykuje się na puste Święta Bożego Narodzenia. W centrum miasta stanęła już tradycyjna choinka, ale w tym roku z powodu pandemii do miejsca narodzin Chrystusa nie przyjadą tłumy turystów z całego świata.
W uroczystościach i liturgiach weźmie udział zaledwie niewielka grupa miejscowych chrześcijan.
Boże Narodzenie to dla Betlejem najważniejszy czas w roku. W ubiegłym roku na święta do miejsca narodzin Chrystusa przyjechało rekordowo wielu gości z całego świata. W tym roku palestyńscy gospodarze mogą zapomnieć o tłumach. Z powodu koronawirusa granice Autonomii Palestyńskiej są zamknięte dla gości z zewnątrz.
Doroczne ustawienie choinki na centralnym placu miasta było w tym roku wydarzeniem wirtualnym, a na miejscu była jedynie garstka Palestyńczyków. “Betlejem jest smutne, choć zaczynamy świąteczny czas. Mieliśmy nadzieję, że ten rok będzie dla nas dobry, ale z powodu pandemii jest smutny” - mówi Hussam z Betlejem.
Władze miasta zapowiedziały, że mimo pandemii wszystkie bożonarodzeniowe uroczystości dojdą do skutku. Weźmie w nich jednak udział niewielka liczba osób. Straty w żyjącym z turystyki mieście szacowane są na miliony dolarów.
Na terenie Autonomii Palestyńskiej obowiązuje godzina policyjna. Mieszkańcy nie mogą wychodzić z domów między 19.00 a 6.00 rano. Nakaz pozostania w domach zostanie prawdopodobnie utrzymany w czasie świąt.
Na Zachodnim Brzegu i w Gazie koronawirusem zakaziło się jak dotąd 110 tysięcy osób, a zmarło 900.
Boże Narodzenie to dla Betlejem najważniejszy czas w roku. W ubiegłym roku na święta do miejsca narodzin Chrystusa przyjechało rekordowo wielu gości z całego świata. W tym roku palestyńscy gospodarze mogą zapomnieć o tłumach. Z powodu koronawirusa granice Autonomii Palestyńskiej są zamknięte dla gości z zewnątrz.
Doroczne ustawienie choinki na centralnym placu miasta było w tym roku wydarzeniem wirtualnym, a na miejscu była jedynie garstka Palestyńczyków. “Betlejem jest smutne, choć zaczynamy świąteczny czas. Mieliśmy nadzieję, że ten rok będzie dla nas dobry, ale z powodu pandemii jest smutny” - mówi Hussam z Betlejem.
Władze miasta zapowiedziały, że mimo pandemii wszystkie bożonarodzeniowe uroczystości dojdą do skutku. Weźmie w nich jednak udział niewielka liczba osób. Straty w żyjącym z turystyki mieście szacowane są na miliony dolarów.
Na terenie Autonomii Palestyńskiej obowiązuje godzina policyjna. Mieszkańcy nie mogą wychodzić z domów między 19.00 a 6.00 rano. Nakaz pozostania w domach zostanie prawdopodobnie utrzymany w czasie świąt.
Na Zachodnim Brzegu i w Gazie koronawirusem zakaziło się jak dotąd 110 tysięcy osób, a zmarło 900.

Radio Szczecin