Prezydent RP przypomina, że pieniądze z unijnego budżetu wydane w Polsce lub Czechach, służą całej Wspólnocie europejskiej.
W ramach roboczej wizyty Andrzej Duda rozmawiał w Pradze z prezydentem Czech Miloszem Zemanem o stanie negocjacji dotyczących unijnego budżetu na lata 2021-27 w związku z rozpoczynającym się jutro dwudniowym szczytem Rady Europejskiej.
Podczas wspólnego oświadczenia obu prezydentów dla mediów Andrzej Duda mówił, że zarówno Polska, jak i Czechy, wykorzystują unijne fundusze do budowania spójności europejskiej poprzez tworzenie infrastruktury komunikacyjnej. Podkreślał, że korzystają z niej również przedstawiciele innych państw członkowskich, którzy "w ramach swobody świadczenia usług i innych wolności europejskich" przyjeżdżają do naszych krajów. W nich - jak mówił prezydent - "realizują się życiowo, rozwijają gospodarczo, zarabiają pieniądze i budują pomyślność swoją osobistą, ale także swoich krajów i całej Wspólnoty".
Polski prezydent podkreślił, że mówi o tym ponieważ "każde euro, które jest wydane w naszych krajach nie tylko służy Czechom i Polakom, ale służy całej wspólnocie europejskiej - wszystkim tym, którzy chcą w ramach Unii Europejskiej realizować się gospodarczo, którzy chcą się realizować osobiście, którzy (...) chcą żyć i rozwijać się".
Z tego powodu - jak podkreślał - kwestia rozwiązań regulujących kwestię wypłat z przyszłego unijnego budżetu "jest to nasza wspólna sprawa, która powinna być załatwiona w sposób rzetelny i uczciwy".
Andrzej Duda dodał, że rozmowa z Miloszem Zemanem dotyczyła także sytuacji gospodarczej i pandemicznej naszych krajów. Jej przedmiotem było również zbliżające się, zaplanowane na luty, spotkanie Grupy Wyszehradzkiej w Polsce. Prezydent wyraził nadzieję, że sytuacja sanitarna będzie na to pozwalała.
Podczas wspólnego oświadczenia obu prezydentów dla mediów Andrzej Duda mówił, że zarówno Polska, jak i Czechy, wykorzystują unijne fundusze do budowania spójności europejskiej poprzez tworzenie infrastruktury komunikacyjnej. Podkreślał, że korzystają z niej również przedstawiciele innych państw członkowskich, którzy "w ramach swobody świadczenia usług i innych wolności europejskich" przyjeżdżają do naszych krajów. W nich - jak mówił prezydent - "realizują się życiowo, rozwijają gospodarczo, zarabiają pieniądze i budują pomyślność swoją osobistą, ale także swoich krajów i całej Wspólnoty".
Polski prezydent podkreślił, że mówi o tym ponieważ "każde euro, które jest wydane w naszych krajach nie tylko służy Czechom i Polakom, ale służy całej wspólnocie europejskiej - wszystkim tym, którzy chcą w ramach Unii Europejskiej realizować się gospodarczo, którzy chcą się realizować osobiście, którzy (...) chcą żyć i rozwijać się".
Z tego powodu - jak podkreślał - kwestia rozwiązań regulujących kwestię wypłat z przyszłego unijnego budżetu "jest to nasza wspólna sprawa, która powinna być załatwiona w sposób rzetelny i uczciwy".
Andrzej Duda dodał, że rozmowa z Miloszem Zemanem dotyczyła także sytuacji gospodarczej i pandemicznej naszych krajów. Jej przedmiotem było również zbliżające się, zaplanowane na luty, spotkanie Grupy Wyszehradzkiej w Polsce. Prezydent wyraził nadzieję, że sytuacja sanitarna będzie na to pozwalała.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Czyli co? To ma być uzasadnienie do tego, że zapłaci €€€ z naszej kieszeni za możliwość zabawy na śniegu w bałwana lub jazdy na deskach z dala od polskich górali, którzy nie chcą go na stok wpuścić?
Nie wiem jak można taką brednią zatytułować artykuł....
Chyba lepiej było jak Adrian milczał bezobjawowo

Radio Szczecin