Próba zamachu przed komisariatem policji w Warszawie. Na szczęście szaleńcowi nie udało się zrealizować swoich planów.
Jak ustalił portal wpolityce.pl, mężczyzna to notowany za rozboje bandyta. W swoim aucie miał butle z gazem.
W ubiegły weekend w nocy podjechał przed komisariat policji i zaczął wielokrotnie używać klaksonu. W ten sposób próbował zwabić przed budynek jak największą liczbę funkcjonariuszy. Policjantom udało się go jednak szybko obezwładnić.
"Materiały zabezpieczone do sprawy wskazują jednoznacznie na planowanie zabójstwa policjantów. Zdecydowane kroki podjęła prokuratura." - napisała na Twitterze Komenda Stołeczna Policji.
Zatrzymany 23-latek trafił na 3 miesiące do aresztu.
W ubiegły weekend w nocy podjechał przed komisariat policji i zaczął wielokrotnie używać klaksonu. W ten sposób próbował zwabić przed budynek jak największą liczbę funkcjonariuszy. Policjantom udało się go jednak szybko obezwładnić.
"Materiały zabezpieczone do sprawy wskazują jednoznacznie na planowanie zabójstwa policjantów. Zdecydowane kroki podjęła prokuratura." - napisała na Twitterze Komenda Stołeczna Policji.
Zatrzymany 23-latek trafił na 3 miesiące do aresztu.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Brak szacunku do policji jest obecnie potęgowany chociażby przez tak skandaliczne zachowania, gdy byle kto pluje na policjantów, wyzywa ich najgorszymi inwektywami, a tzw. parlamentarzyści jeszcze popychają funkcjonariuszy. To się w głowie nie mieści, jednak te zdemoralizowane osobniki mają naśladowców, którzy widzą, że skoro są bezkarni, to mogą się posuwać do coraz bardziej niebezpiecznych zachowań.
Wystarczy spojrzeć na filmy z USA, a nawet z tak liberalnych krajów jak Holandia, czy Francja, gdzie nieważne, czy mężczyzna atakuje policję, czy kobieta, reakcja jest natychmiastowa i napastnicy są natychmiastowo pacyfikowani.
Na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
"Zero tolerancji dla bandytów w uniformach z napisem policja."

Radio Szczecin