Solidarna Polska zostaje w Zjednoczonej Prawicy. Tym samym rząd ma wciąż stabilną większość sejmową.
Zarząd partii Zbigniewa Ziobry zajmował się wnioskiem o wyjście z koalicji, po tym jak Mateusz Morawiecki zawarł porozumienie w sprawie powiązania budżetu Unii Europejskiej z mechanizmem praworządności.
Według ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, to błąd, ale większość zarządu Solidarnej Polski, chciała pozostać w Zjednoczonej Prawicy.
- Głosowanie było tajne - mówił podczas konferencji prasowej Zbigniew Ziobro. - Głosami 12 do 8 odrzucono wniosek jednego z członków zarządu o wyjście z koalicji. Uznaliśmy, że odpowiedzialność za bieg wydarzeń i konsekwencje takiej decyzji w postaci przedterminowych wyborów, które z dużym prawdopodobieństwem wówczas by nastąpiły, nie dają żadnej nadziei na poprawę sytuacji Polski.
Zbigniew Ziobro dodał, że jako minister sprawiedliwości będzie skarżył porozumienie zawarte w Unii Europejskiej m.in. do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Według ministra sprawiedliwości, przyjęte porozumienie jest niezgodne z traktatami UE i godzi w Polską autonomię.
Z kolei zdaniem Mateusza Morawieckiego porozumienie nie ingeruje w suwerenność naszego kraju, a jego celem ma być ochrona unijnego budżetu przed oszustwami czy korupcją.
Według ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, to błąd, ale większość zarządu Solidarnej Polski, chciała pozostać w Zjednoczonej Prawicy.
- Głosowanie było tajne - mówił podczas konferencji prasowej Zbigniew Ziobro. - Głosami 12 do 8 odrzucono wniosek jednego z członków zarządu o wyjście z koalicji. Uznaliśmy, że odpowiedzialność za bieg wydarzeń i konsekwencje takiej decyzji w postaci przedterminowych wyborów, które z dużym prawdopodobieństwem wówczas by nastąpiły, nie dają żadnej nadziei na poprawę sytuacji Polski.
Zbigniew Ziobro dodał, że jako minister sprawiedliwości będzie skarżył porozumienie zawarte w Unii Europejskiej m.in. do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Według ministra sprawiedliwości, przyjęte porozumienie jest niezgodne z traktatami UE i godzi w Polską autonomię.
Z kolei zdaniem Mateusza Morawieckiego porozumienie nie ingeruje w suwerenność naszego kraju, a jego celem ma być ochrona unijnego budżetu przed oszustwami czy korupcją.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Miało być weto albo śmierć a tymczasem zbiorowe seppuku odwołane. Wymiękli miękiszony :-)
Jakby można było wyjść z koalicji i zostawić sobie posadki w spółkach i ministerstwach to pewnie by wyszli a tak policzyli że lojalność wobec swoich wyborców będzie ich za drogo kosztować.
No cóż miękiszon i jego dzbany zostali z łapami w nocniku szkoda tylko że Kowalski nie zrobił tego co obiecywał ?

Radio Szczecin