Premier Szwecji Stefan Löfven skrytykował ekspertów, którzy jego zdaniem błędnie ocenili siłę uderzenia drugiej fali pandemii koronawirusa. To pierwszy raz, kiedy szef szwedzkiego rządu publicznie wyraża dezaprobatę wobec epidemiologów oraz wirusologów Urzędu Zdrowia Publicznego.
- Myślę, że większość ekspertów nie dostrzegała zagrożenia wynikającego z drugiej fali pandemii koronawirusa. Wielu z nich mówiło o możliwych lokalnych ogniskach zakażeń - powiedział Löfven w wywiadzie dla dziennika Aftonbladet.
Słowa premiera padły po tym, jak media od kilku dni krytykują Urząd Zdrowia Publicznego za opieszałość i brak zdecydowanych działań w zahamowaniu liczby nowych zakażeń.
Stefan Löfven nie chciał się odnieść do kwestii odpowiedzialności rządu za utrzymujący się wzrost zachorowań spowodowanych SARS-CoV-2. Szef rządu zapowiedział, że będzie gotowy wrócić do sprawy po zakończeniu pracy parlamentarnej komisji, powołanej do zbadania działań rządu w zakresie walki z pandemią.
Według danych władz samorządowych w szpitalach przybywa obecnie prawie 2 400 pacjentów chorych na COVID-19, najwięcej od początku pandemii.
Słowa premiera padły po tym, jak media od kilku dni krytykują Urząd Zdrowia Publicznego za opieszałość i brak zdecydowanych działań w zahamowaniu liczby nowych zakażeń.
Stefan Löfven nie chciał się odnieść do kwestii odpowiedzialności rządu za utrzymujący się wzrost zachorowań spowodowanych SARS-CoV-2. Szef rządu zapowiedział, że będzie gotowy wrócić do sprawy po zakończeniu pracy parlamentarnej komisji, powołanej do zbadania działań rządu w zakresie walki z pandemią.
Według danych władz samorządowych w szpitalach przybywa obecnie prawie 2 400 pacjentów chorych na COVID-19, najwięcej od początku pandemii.

Radio Szczecin