Parlament Europejski podważa ustalenia unijnego Szczytu dotyczące "mechanizmu praworządnościowego". Na krytykę odpowiada minister do spraw europejskich.
Konrad Szymański powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia Beacie Płomeckiej, że uzgodnienia przywódców z ubiegłego tygodnia są dobre dla bezpieczeństwa budżetowego i prawnego Polski.
- Krytyka Europarlamentu tylko to potwierdza - dodał minister.
We wnioskach ze Szczytu napisano, że mechanizm uzależniający wypłatę funduszy od kwestii "praworządnościowych" może być stosowany tylko dla ochrony unijnych finansów przed korupcją i defraudacją.
Wnioski przewidują też odłożenie stosowania mechanizmu do czasu orzeczenia unijnego Trybunału Sprawiedliwości dotyczącego zgodności z europejskim prawem.
W rezolucji uzgodnionej przez cztery grupy - chadeków, socjalistów, liberałów i zielonych napisano, że wnioski ze Szczytu nie mogą być wiążące dla Komisji i że stosowanie rozporządzenia "fundusze za praworządność" nie może być uzależnione od przyjęcia jakichkolwiek wytycznych.
Parlament Europejski zapowiedział też, że będzie domagał się od unijnego Trybunału rozstrzygnięcia w sprawie mechanizmu warunkowości w trybie przyspieszonym. W przeciwnym razie europosłowie grożą odmową zatwierdzenia wykonania unijnego budżetu.
Minister do spraw europejskich, Konrad Szymański powiedział, że takie stanowisko oznacza, iż Parlament Europejski jest niezadowolony z wyników Szczytu.
- I słusznie, biorąc pod uwagę, że to głównie Parlament Europejski chciał pod pretekstem praworządności szantażować państwa według politycznego uznania - skomentował minister.
Powiedział też, że to kolejny dowód na to, iż nasze uzgodnienia są dobre dla bezpieczeństwa prawnego i budżetowego Polski.
- Rozporządzenie będzie stosowane przez Komisję Europejską, a nie Parlament Europejski - dodał Szymański.
- Krytyka Europarlamentu tylko to potwierdza - dodał minister.
We wnioskach ze Szczytu napisano, że mechanizm uzależniający wypłatę funduszy od kwestii "praworządnościowych" może być stosowany tylko dla ochrony unijnych finansów przed korupcją i defraudacją.
Wnioski przewidują też odłożenie stosowania mechanizmu do czasu orzeczenia unijnego Trybunału Sprawiedliwości dotyczącego zgodności z europejskim prawem.
W rezolucji uzgodnionej przez cztery grupy - chadeków, socjalistów, liberałów i zielonych napisano, że wnioski ze Szczytu nie mogą być wiążące dla Komisji i że stosowanie rozporządzenia "fundusze za praworządność" nie może być uzależnione od przyjęcia jakichkolwiek wytycznych.
Parlament Europejski zapowiedział też, że będzie domagał się od unijnego Trybunału rozstrzygnięcia w sprawie mechanizmu warunkowości w trybie przyspieszonym. W przeciwnym razie europosłowie grożą odmową zatwierdzenia wykonania unijnego budżetu.
Minister do spraw europejskich, Konrad Szymański powiedział, że takie stanowisko oznacza, iż Parlament Europejski jest niezadowolony z wyników Szczytu.
- I słusznie, biorąc pod uwagę, że to głównie Parlament Europejski chciał pod pretekstem praworządności szantażować państwa według politycznego uznania - skomentował minister.
Powiedział też, że to kolejny dowód na to, iż nasze uzgodnienia są dobre dla bezpieczeństwa prawnego i budżetowego Polski.
- Rozporządzenie będzie stosowane przez Komisję Europejską, a nie Parlament Europejski - dodał Szymański.

Radio Szczecin