Stołeczne agencje świętych Mikołajów liczą straty. Branża eventowa praktycznie nie istnieje.
- Mamy pojedyncze zlecenia, także online, ale nic z tego nie wychodzi - przyznaje Artur Jurczak z agencji posiadające 12-letnie doświadczenie Mikołaje.pl. - Przygotowaliśmy się, według nas, całkiem nieźle do zdalnych wizyt, zarówno w miejscach pracy, jak i w przedszkolach i żłobkach. Na sześć zapytań nie wyszło żadne. Testowaliśmy różne platformy.
- Zdarzają się wyjazdy w teren, ale są one obarczone ryzykiem - przyznaje Artur Jurczak. - Mikołajowie mają w relacji do klienta zawsze miejsce podrzędne. Jeśli klient życzy sobie, żeby Mikołaj miał na brodzie coś, co kompleksowo zasłoni mu całą twarz, to tak się dzieje. Jeśli Mikołaj ma mieć maseczkę pod brodą, to tak się dzieje.
Kim są polscy Mikołaje? To najczęściej zawodowi aktorzy czy animatorzy, zdarzają się też pedagodzy. A czasem to po prostu dorabiający emeryci.
- Zdarzają się wyjazdy w teren, ale są one obarczone ryzykiem - przyznaje Artur Jurczak. - Mikołajowie mają w relacji do klienta zawsze miejsce podrzędne. Jeśli klient życzy sobie, żeby Mikołaj miał na brodzie coś, co kompleksowo zasłoni mu całą twarz, to tak się dzieje. Jeśli Mikołaj ma mieć maseczkę pod brodą, to tak się dzieje.
Kim są polscy Mikołaje? To najczęściej zawodowi aktorzy czy animatorzy, zdarzają się też pedagodzy. A czasem to po prostu dorabiający emeryci.
- Mamy pojedyncze zlecenia, także online, ale nic z tego nie wychodzi - przyznaje Artur Jurczak z agencji posiadające 12-letnie doświadczenie - Mikołaje.pl.

Radio Szczecin