W Szwecji nie maleje liczba ofiar śmiertelnych strzelanin, do jakich dochodzi w większych miastach tego kraju. Według szwedzkiej policji, w tym roku w wyniku postrzelenia z broni palnej ginęła średnio jedna osoba tygodniowo.
Już dziś wiadomo, że w tym roku liczba ofiar rywalizacji o wpływy z handlu narkotykami pomiędzy gangami, będzie wyższa od tej odnotowanej w 2019 roku w regionie Sztokholmu oraz Malmö. Tylko do końca listopada w wyniku ran postrzałowych zginęły w Szwecji 43 osoby.
- W tym roku mamy nieco więcej strzelanin. Mniej odnotowaliśmy ataków bombowych. Sprawcami są głównie młode osoby, które działają na zlecenie przywódców siatek przestępców - mówiła podczas konferencji prasowej Linda Staaf z Krajowego Wydziału Operacyjnego Policji.
Do strzelanin dochodzi najczęściej w dzielnicach miast zamieszkiwanych w większości przez imigrantów. Policja ma tam największe trudności z wykrywalnością tego rodzaju przestępstw, z powodu braku możliwości współpracy z lokalną społecznością, która często jest przez członków gangów zastraszana.
Dzięki pomocy francuskich służb specjalnych w odszyfrowaniu komunikatora tekstowego EncroChat, szwedzkiej policji udało się aresztować kilka osób podejrzanych o zlecanie zabójstw.
- W tym roku mamy nieco więcej strzelanin. Mniej odnotowaliśmy ataków bombowych. Sprawcami są głównie młode osoby, które działają na zlecenie przywódców siatek przestępców - mówiła podczas konferencji prasowej Linda Staaf z Krajowego Wydziału Operacyjnego Policji.
Do strzelanin dochodzi najczęściej w dzielnicach miast zamieszkiwanych w większości przez imigrantów. Policja ma tam największe trudności z wykrywalnością tego rodzaju przestępstw, z powodu braku możliwości współpracy z lokalną społecznością, która często jest przez członków gangów zastraszana.
Dzięki pomocy francuskich służb specjalnych w odszyfrowaniu komunikatora tekstowego EncroChat, szwedzkiej policji udało się aresztować kilka osób podejrzanych o zlecanie zabójstw.

Radio Szczecin