Bulwersujący akt wandalizmu w Oświęcimiu. Na murze Cmentarza Żydowskiego nieznani sprawcy minionej nocy namalowali nazistowskie symbole - swastykę i symbol SS. Sprawców szuka policja.
Prezydent miasta Janusz Chwierut napisał w oświadczeniu, że Oświęcim jest miejscem, w którym takie akty zawsze będą potępiane. "Mieszkańcy Oświęcimia zachowują pamięć o ofiarach Holocaustu. Oświęcim jest również symbolem wielowiekowego współżycia społeczności żydowskiej i chrześcijańskiej, a na cmentarzu żydowskim są pochowani mieszkańcy przedwojennego Oświęcimia. Takie działania godzą w naszą wspólną pamięć" - napisał prezydent.
Oburzenia nie kryje też Tomasz Kuncewicz, dyrektor Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu, które opiekuje się miejscowym kirkutem. Jak mówi, przez dwadzieścia lat działalności Centrum, podobna sytuacja nie miała miejsca. Tomasz Kuncewicz podkreśla, że trudno jest mu się pogodzić z tą szokującą sytuacją, szczególnie, że w obozie Auschwitz zamordowano ponad milion osób, z czego większość stanowili Żydzi.
Policja na miejscu zabezpieczyła ślady i wykonała dokumentację. Napisy już usunięto na koszt miasta.
Oburzenia nie kryje też Tomasz Kuncewicz, dyrektor Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu, które opiekuje się miejscowym kirkutem. Jak mówi, przez dwadzieścia lat działalności Centrum, podobna sytuacja nie miała miejsca. Tomasz Kuncewicz podkreśla, że trudno jest mu się pogodzić z tą szokującą sytuacją, szczególnie, że w obozie Auschwitz zamordowano ponad milion osób, z czego większość stanowili Żydzi.
Policja na miejscu zabezpieczyła ślady i wykonała dokumentację. Napisy już usunięto na koszt miasta.
"Mieszkańcy Oświęcimia zachowują pamięć o ofiarach Holocaustu. Oświęcim jest również symbolem wielowiekowego współżycia społeczności żydowskiej i chrześcijańskiej, a na cmentarzu żydowskim są pochowani mieszkańcy przedwojennego Oświęcimia. Takie działania godzą w naszą wspólną pamięć" - napisał prezydent.

Radio Szczecin