Były amerykański policjant Derek Chauvin został skazany na 22 i pół roku więzienia za zabicie czarnoskórego George’a Floyda. Wyrok ogłosił z sędzia z Minneapolis. Śmierć Floyda wywołała w ubiegłym roku w USA falę protestów i zamieszek.
W kwietniu tego roku dwunastoosobowa ława przysięgłych jednomyślnie podjęła decyzje o uznaniu Dereka Chauvina winnym zabójstwa George’a Floyda. Głównym materiałem dowodowym podczas procesu było nagranie wideo, pokazujące jak Chauvin przez ponad dziewięć minut klęczy ciężarem całego ciała na szyi Floyda. Ławnicy uznali, że policjant w znaczącym stopniu przyczynił się do śmierci Afroamerykanina postępując niebezpiecznie, nadużywając siły i dopuszczając się poważnego zaniedbania.
Prokuratura domagała się skazania byłego policjanta na 30 lat pozbawienia wolności argumentując, że jego przestępstwo nie było jednym pociągnięciem za spust czy uderzeniem w twarz, ale trwającym ponad dziewięć minut okrucieństwem.
Matka Chauvina apelowała o litość dla syna tłumacząc, że niesprawiedliwie zrobiono z niego agresywnego i bezlitosnego rasistę. Obrońcy apelowali o minimalny wymiar kary.
Sędzia wymierzył wyrok 22 i pół roku więzienia, co oznacza, że Derek Chauvin będzie mógł zostać zwolniony warunkowo po odsiedzeniu 15 lat. Wiele wskazuje na to, że obrońcy będą składać apelację.
Prokuratura domagała się skazania byłego policjanta na 30 lat pozbawienia wolności argumentując, że jego przestępstwo nie było jednym pociągnięciem za spust czy uderzeniem w twarz, ale trwającym ponad dziewięć minut okrucieństwem.
Matka Chauvina apelowała o litość dla syna tłumacząc, że niesprawiedliwie zrobiono z niego agresywnego i bezlitosnego rasistę. Obrońcy apelowali o minimalny wymiar kary.
Sędzia wymierzył wyrok 22 i pół roku więzienia, co oznacza, że Derek Chauvin będzie mógł zostać zwolniony warunkowo po odsiedzeniu 15 lat. Wiele wskazuje na to, że obrońcy będą składać apelację.

Radio Szczecin
