Sąd w Moskwie zaocznie aresztował współpracownika Aleksieja Nawalnego - Iwana Żdanowa. Za dyrektorem Fundacji Walki z Korupcją rozesłano listy gończe.
Rosyjskie niezależne media przypominają, że opozycjonista wyjechał z Rosji i przebywa na Litwie.
Według portalu "Meduza", 11 czerwca Komitet Śledczy Rosji wpisał Iwana Żdanowa na listę osób ściganych przez prawo. 28 czerwca funkcjonariusze organów ścigania zwrócili się do sądu w Moskwie z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie opozycjonisty. Po 24 godzinach sąd wydał w tej sprawie postanowienie.
Iwan Żdanow jest dyrektorem Fundacji Walki z Korupcją, która ujawnia nadużycia władzy, w tym wskazuje, jakimi majątkami dysponują przedstawiciele władz Rosji. Według portalu "Meduza", przeciwko opozycjoniście wszczęto kilka postępowań karnych, w tym jedno w związku z odmową usunięcia z internetu filmu o olbrzymim majątku byłego prezydenta i premiera Dmitrija Miedwiediewa.
Fundacja Walki z Korupcją została przez moskiewski sąd uznana za organizację ekstremistyczną. Osoby z nią związane są podejrzewane o działanie na szkodę państwa i obywateli. Według niezależnych komentatorów, Kreml chce w ten sposób wyeliminować z życia politycznego swoich oponentów.
Według portalu "Meduza", 11 czerwca Komitet Śledczy Rosji wpisał Iwana Żdanowa na listę osób ściganych przez prawo. 28 czerwca funkcjonariusze organów ścigania zwrócili się do sądu w Moskwie z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie opozycjonisty. Po 24 godzinach sąd wydał w tej sprawie postanowienie.
Iwan Żdanow jest dyrektorem Fundacji Walki z Korupcją, która ujawnia nadużycia władzy, w tym wskazuje, jakimi majątkami dysponują przedstawiciele władz Rosji. Według portalu "Meduza", przeciwko opozycjoniście wszczęto kilka postępowań karnych, w tym jedno w związku z odmową usunięcia z internetu filmu o olbrzymim majątku byłego prezydenta i premiera Dmitrija Miedwiediewa.
Fundacja Walki z Korupcją została przez moskiewski sąd uznana za organizację ekstremistyczną. Osoby z nią związane są podejrzewane o działanie na szkodę państwa i obywateli. Według niezależnych komentatorów, Kreml chce w ten sposób wyeliminować z życia politycznego swoich oponentów.

Radio Szczecin