Portugalia kończy w środę półroczne przewodnictwo w Unii Europejskiej. Od czwartku pracami Wspólnoty będzie kierować Słowenia. Portugalczykom udało się doprowadzić do porozumienia w kilku kluczowych kwestiach. Chwaleni są też za neutralność. Unijni dyplomaci i urzędnicy wysoko ocenili to przewodnictwo.
Jednym z sukcesów portugalskiej prezydencji było szybkie wynegocjowanie przepisów w sprawie unijnych certyfikatów covidowych, które zaczną obowiązywać od jutra.
- Tylko 61 dni, w tym rekordowym czasie osiągnęliśmy porozumienie. Certyfikaty pozwolą przywrócić swobodny ruch w Unii bez biurokracji - skomentował premier Antonio Costa.
Ponadto za portugalskiego przewodnictwa udało się uzgodnić pakiet klimatyczny oraz przepisy pozwalające na wypłatę pieniędzy z Funduszu Odbudowy po pandemii. I niejako rzutem na taśmę, bo kilka dni temu, osiągnięte zostało porozumienie w sprawie reformy Wspólnej Polityki Rolnej, po trwających prawie trzy lata negocjacjach.
Styl w jakim Portugalczycy osiągali kompromisy, został doceniony.
- W zdecydowanej większości byli uczciwymi i bezstronnymi mediatorami, stawiając wspólny, unijny interes na pierwszym miejscu, przed swoim - powiedział jeden z unijnych dyplomatów.
Inny dodał, że pod tym względem było to jedna z lepszych prezydencji w ostatnich latach, odróżniająca się od innych.
- Najlepszym przykładem egoistycznego przewodnictwa było Finlandia, która w 2019 roku nie szukała kompromisów, kierowała się wyłącznie własnym interesem narodowym. A kiedy zaproponowała kompromis w sprawie unijnego budżetu, to tak zmieniła rubryki w polityce spójności, że sobie dodała najwięcej, w każdej po kilkaset tysięcy euro co wywołało śmiech nawet w Komisji Europejskiej - dodał kolejny z unijnych dyplomatów.
Portugalia jest chwalona także za dobrą organizację pracy w czasie pandemii, choć w tej sprawie miała ona przetarte już szlaki przez Chorwację i Niemcy, które w ubiegłym roku sprawowały sześciomiesięczne prezydencje.
- Tylko 61 dni, w tym rekordowym czasie osiągnęliśmy porozumienie. Certyfikaty pozwolą przywrócić swobodny ruch w Unii bez biurokracji - skomentował premier Antonio Costa.
Ponadto za portugalskiego przewodnictwa udało się uzgodnić pakiet klimatyczny oraz przepisy pozwalające na wypłatę pieniędzy z Funduszu Odbudowy po pandemii. I niejako rzutem na taśmę, bo kilka dni temu, osiągnięte zostało porozumienie w sprawie reformy Wspólnej Polityki Rolnej, po trwających prawie trzy lata negocjacjach.
Styl w jakim Portugalczycy osiągali kompromisy, został doceniony.
- W zdecydowanej większości byli uczciwymi i bezstronnymi mediatorami, stawiając wspólny, unijny interes na pierwszym miejscu, przed swoim - powiedział jeden z unijnych dyplomatów.
Inny dodał, że pod tym względem było to jedna z lepszych prezydencji w ostatnich latach, odróżniająca się od innych.
- Najlepszym przykładem egoistycznego przewodnictwa było Finlandia, która w 2019 roku nie szukała kompromisów, kierowała się wyłącznie własnym interesem narodowym. A kiedy zaproponowała kompromis w sprawie unijnego budżetu, to tak zmieniła rubryki w polityce spójności, że sobie dodała najwięcej, w każdej po kilkaset tysięcy euro co wywołało śmiech nawet w Komisji Europejskiej - dodał kolejny z unijnych dyplomatów.
Portugalia jest chwalona także za dobrą organizację pracy w czasie pandemii, choć w tej sprawie miała ona przetarte już szlaki przez Chorwację i Niemcy, które w ubiegłym roku sprawowały sześciomiesięczne prezydencje.

Radio Szczecin