W środę władze Porozumienia zdecydują, jak będzie dalej wyglądała współpraca tej partii z resztą obozu Zjednoczonej Prawicy. Ma to związek z wnioskiem premiera Mateusza Morawieckiego o odwołaniu wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina.
Wicepremier Jarosław Gowin odnosząc się do wniosku o swoją dymisję powiedział, że Porozumienie nie zgadza się na przepisy, które - jego zdaniem - w rzeczywistości będą oznaczały podwyżki podatków. Pytany o przyszłość swojego ugrupowania w rządzie Zjednoczonej Prawicy zapowiedział, że zdecyduje o tym w środę zarząd partii.
- Swoje decyzje będą też ogłaszać poszczególni parlamentarzyści i ministrowie. Jesteśmy gotowi współpracować ze wszystkimi, którzy podzielają nasze wartości, czyli są umiarkowanymi konserwatystami przywiązanymi do tradycji patriotycznej, tradycji chrześcijańskiej, a zarazem w sprawach gospodarczych stawiają na niskie podatki i prywatną przedsiębiorczość - mówił Jarosław Gowin.
Lider Porozumienia zapowiedział również, że do czasu kolejnych wyborów parlamentarnych będzie skupiał się na budowaniu alternatywy dla PiS - centroprawicy.
Rzecznik rządu Piotr Mueller ogłaszając decyzję premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie lidera Porozumienia powiedział, że u podstaw wniosku o odwołanie legły znaczne opóźnienia w kluczowych dla Polskiego Ładu i podlegających pod resort Jarosława Gowina projektach. W tym kontekście rzecznik rządu wymienił między innymi kredyty mieszkaniowe bez wkładu własnego oraz ułatwienia formalne w budowie domów.

Radio Szczecin