Ponad sto milionów Amerykanów, czyli blisko 1/3 społeczeństwa, wyjedzie na zbliżające się święta. W USA każdy, kto w związku z Bożym Narodzeniem pokona 50 mil, czyli blisko 80 kilometrów wliczany jest w statystykę związaną ze świątecznymi podróżami.
Amerykanie, którzy w zeszłym roku w analogicznym okresie z powodu pandemii musieli odwołać wyjazdy i spotkania towarzyskie, nadrabiają stracony czas w te święta. Ponad 109 milionów ludzi - to jest wzrost o prawie 34 procent w porównaniu z 2020 rokiem - przejedzie 50 mil lub więcej. Amerykanie wyruszą w drogę, wsiądą na pokład samolotu lub wybiorą inny środek transportu poza miasto między 23 grudnia a 2 stycznia.
Podróże samochodowe pozostają głównym sposobem poruszania się w okresie świątecznym. Ponad 100 milionów osób planuje udać się do celu autem, mimo że benzyna kosztuje tutaj teraz o 1/3 więcej niż rok temu. Oczekuje się, że samolotem będzie podróżować ponad 6 mln osób, a 3 mln rezerwuje autobusy, pociągi i rejsy statkiem.
Wiadomość o nowym wariancie Omicron prawdopodobnie będzie miała znacznie większy wpływ na podróże lotnicze niż podróże samochodowe.
Podróże samochodowe pozostają głównym sposobem poruszania się w okresie świątecznym. Ponad 100 milionów osób planuje udać się do celu autem, mimo że benzyna kosztuje tutaj teraz o 1/3 więcej niż rok temu. Oczekuje się, że samolotem będzie podróżować ponad 6 mln osób, a 3 mln rezerwuje autobusy, pociągi i rejsy statkiem.
Wiadomość o nowym wariancie Omicron prawdopodobnie będzie miała znacznie większy wpływ na podróże lotnicze niż podróże samochodowe.

Radio Szczecin