Z powodu pandemii liczba hospitalizacji w Stanach Zjednoczonych osiągnęła historyczny rekord. To zmusza tamtejszy system zdrowia do zatrudnienia dodatkowego personelu pomocniczego. Eksperci twierdzą, że przez wariant omikron może on przestać być wydajny.
W całym kraju z powodu zakażenia Covid-19 hospitalizowanych jest blisko 150 tysięcy osób, to historyczny rekord i największa liczba od stycznia 2021 roku. Rekord hospitalizacji pojawia się w momencie gwałtownego wzrostu liczby przypadków napędzanych przez wysoce zakaźny wariant Omicron.
Szpitale coraz częściej żonglują kwestiami kadrowymi – nie tylko ze względu na zwiększone zapotrzebowanie, ale także dlatego, że ich pracownicy, którzy są narażeni na wysokie ryzyko infekcji, muszą izolować się i wracać do zdrowia po pozytywnym wyniku testu. Stacja CNN informuje, że już w co czwartym amerykańskim szpitalu występują kadrowe braki.
- Te informacje są szczególnie niebezpieczne dla osób niezaszczepionych lub tych, które nie przyjęły trzeciej dawki. Nasze szpitale zaczynają nie radzić sobie z tak dużą liczbą zakażeń – podkreśla doktor Ashish Jha ze Szkoły Zdrowia Publicznego stanu Rhode Island, działającej pod patronatem rządu.
W całym kraju notuje się teraz ponad 750 tysięcy dziennie pozytywnych testów.
Szpitale coraz częściej żonglują kwestiami kadrowymi – nie tylko ze względu na zwiększone zapotrzebowanie, ale także dlatego, że ich pracownicy, którzy są narażeni na wysokie ryzyko infekcji, muszą izolować się i wracać do zdrowia po pozytywnym wyniku testu. Stacja CNN informuje, że już w co czwartym amerykańskim szpitalu występują kadrowe braki.
- Te informacje są szczególnie niebezpieczne dla osób niezaszczepionych lub tych, które nie przyjęły trzeciej dawki. Nasze szpitale zaczynają nie radzić sobie z tak dużą liczbą zakażeń – podkreśla doktor Ashish Jha ze Szkoły Zdrowia Publicznego stanu Rhode Island, działającej pod patronatem rządu.
W całym kraju notuje się teraz ponad 750 tysięcy dziennie pozytywnych testów.

Radio Szczecin