Amerykańskie linie lotnicze odwołały łącznie ponad 3,5 tys. lotów zarówno krajowych, jak i międzynarodowych.
Potężna zimowa burza, która gromadzi lód, deszcz, deszcz ze śniegiem i śnieg, rozciąga się od środkowego zachodu na południe i dalej na wschód kompletnie paraliżując życie mieszkańców.
Najtrudniejsza sytuacja jest na lotniskach w Chicago, Detroit i Denver. Z chicagowskiego portu lotniczego O'Hare nie wystartowało 378 samolotów a pozostałe opóźnione były średnio o 53 minuty. Prognozuje się, że jeszcze gorsza sytuacja będzie w czwartek. Dzisiaj odwołanych ma zostać blisko dwa tysiące lotów. Sytuacja najwcześniej wróci do normy pod koniec tego tygodnia.
Ostatnich kilka tygodni są wręcz dramatyczne dla podróżujących samolotami Amerykanów. Zimowa pogoda i gwałtowne wzrosty wariantu Omicron spowodowały, że w USA w ciągu półtora miesiąca, 20 tysięcy rejsów zostało odwołanych podczas pracowitego sezonu związanego ze świętami i obecnie feriami zimowymi. Wraz z nasileniem się podróży, cięcia kadrowe spowodowały, że linie lotnicze mają teraz mniej pracowników niż przed pandemią.
Najtrudniejsza sytuacja jest na lotniskach w Chicago, Detroit i Denver. Z chicagowskiego portu lotniczego O'Hare nie wystartowało 378 samolotów a pozostałe opóźnione były średnio o 53 minuty. Prognozuje się, że jeszcze gorsza sytuacja będzie w czwartek. Dzisiaj odwołanych ma zostać blisko dwa tysiące lotów. Sytuacja najwcześniej wróci do normy pod koniec tego tygodnia.
Ostatnich kilka tygodni są wręcz dramatyczne dla podróżujących samolotami Amerykanów. Zimowa pogoda i gwałtowne wzrosty wariantu Omicron spowodowały, że w USA w ciągu półtora miesiąca, 20 tysięcy rejsów zostało odwołanych podczas pracowitego sezonu związanego ze świętami i obecnie feriami zimowymi. Wraz z nasileniem się podróży, cięcia kadrowe spowodowały, że linie lotnicze mają teraz mniej pracowników niż przed pandemią.

Radio Szczecin