W poniedziałek mija 80 lat od przekształcenia Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. Stało się to na mocy rozkazu, wydanego 14 lutego 1942 roku przez Naczelnego Wodza generała Władysława Sikorskiego.
Armia Krajowa była zbrojnym ramieniem Polskiego Państwa Podziemnego. Stanowiła najsilniejszą i najlepiej zorganizowaną armię podziemną działającą w okupowanej przez Niemców Europie.
- Armia Krajowa powstała z miłości do Polski - podkreśla prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki. - Bez tej miłości do Polski nie byłoby gotowości do poświęceń, nie byłoby gotowości do walki; ludzie, którzy stawiają na szali całe swoje życie, którzy wychodzą by walczyć z machiną zła, muszą kochać. Bez tej miłości Armia Krajowa by nie powstała, a polskie Podziemne nie mogłoby walczyć o suwerenną Polskę.
Armia Krajowa była nie tylko wojskiem, ale i szkołą życia - wspominają weterani AK. Prezes Światowego Związku AK Teresa Stanek pseudonim "Mitsuko" wspomina, że działalność w strukturach Armii Krajowej była dla niej wyjątkowym doświadczeniem. - To był najpiękniejszy okres naszego życia. Zahartował nas, wyuczył solidarności, jedności, odpowiedzialności. Wiedzieliśmy co robimy, dla kogo robimy i po co robimy - przyznaje Stanek.
Weteran Armii Krajowej Jakub Tomasz Nowakowski pseudonim "Tomek", żołnierz legendarnego batalionu "Zośka" wspomina, że służba w AK była potrzebą serca i obowiązkiem. - Była wspaniałą rzeczą. Poczucie obowiązku, serca. Słuszność naszej sprawy była oczywista - powiedział Nowakowski.
Armia Krajowa skupiała około 200 organizacji wojskowych. Podlegała Naczelnemu Wodzowi i Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie. Komendant Główny AK był dowódcą krajowych sił zbrojnych. Latem 1944 roku, w okresie maksymalnej zdolności bojowej, siły Armii Krajowej liczyły około 360-380 tysięcy żołnierzy, w tym niemal 11 tysięcy oficerów. Największym wysiłkiem zbrojnym AK było Powstanie Warszawskie, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku. Upadło po 63 dniach bohaterskich walk z przeważającymi siłami niemieckimi.
Armia Krajowa została rozwiązana 19 stycznia 1945 roku, na mocy rozkazu generała Leopolda Okulickiego "Niedźwiadka".
W południe, na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie odbędzie się Apel Pamięci i złożenie kwiatów pod pomnikiem "Na Chwałę Armii Krajowej". Dwie godziny później będzie można oglądać wystawę "Pokolenie Baczyńskiego", przygotowaną przez Instytut Pamięci Narodowej. Stanie ona przed siedzibą Radia Szczecin, przy al. Wojska Polskiego 73.
Z okazji dzisiejszej rocznicy, w wielu miastach Polski odbędą się apele pamięci, wystawy plenerowe, konkursy oraz uroczystości wręczenia medali dla zasłużonych żołnierzy. W Warszawie prezydent Andrzej Duda złoży rano kwiaty na grobach dowódców ZWZ i AK na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, a minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak o 10.00 - przed pomnikami Komendanta Głównego AK generała Stefana Roweckiego "Grota", Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej.
W południe szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych minister Jan Józef Kasprzyk weźmie udział w uroczystościach rocznicowych przed tablicą upamiętniającą generała Stefana Roweckiego.
Od 17.00, na elewacji stadionu PGE Narodowy w Warszawie zostanie wyświetlone hasło „AK - z miłości do Polski”. W całej Polsce IPN przygotował akcję billboardową, która ma przypomnieć o kluczowych a coraz mniej znanych faktach dotyczących AK.
- Armia Krajowa powstała z miłości do Polski - podkreśla prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki. - Bez tej miłości do Polski nie byłoby gotowości do poświęceń, nie byłoby gotowości do walki; ludzie, którzy stawiają na szali całe swoje życie, którzy wychodzą by walczyć z machiną zła, muszą kochać. Bez tej miłości Armia Krajowa by nie powstała, a polskie Podziemne nie mogłoby walczyć o suwerenną Polskę.
Armia Krajowa była nie tylko wojskiem, ale i szkołą życia - wspominają weterani AK. Prezes Światowego Związku AK Teresa Stanek pseudonim "Mitsuko" wspomina, że działalność w strukturach Armii Krajowej była dla niej wyjątkowym doświadczeniem. - To był najpiękniejszy okres naszego życia. Zahartował nas, wyuczył solidarności, jedności, odpowiedzialności. Wiedzieliśmy co robimy, dla kogo robimy i po co robimy - przyznaje Stanek.
Weteran Armii Krajowej Jakub Tomasz Nowakowski pseudonim "Tomek", żołnierz legendarnego batalionu "Zośka" wspomina, że służba w AK była potrzebą serca i obowiązkiem. - Była wspaniałą rzeczą. Poczucie obowiązku, serca. Słuszność naszej sprawy była oczywista - powiedział Nowakowski.
Armia Krajowa skupiała około 200 organizacji wojskowych. Podlegała Naczelnemu Wodzowi i Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie. Komendant Główny AK był dowódcą krajowych sił zbrojnych. Latem 1944 roku, w okresie maksymalnej zdolności bojowej, siły Armii Krajowej liczyły około 360-380 tysięcy żołnierzy, w tym niemal 11 tysięcy oficerów. Największym wysiłkiem zbrojnym AK było Powstanie Warszawskie, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku. Upadło po 63 dniach bohaterskich walk z przeważającymi siłami niemieckimi.
Armia Krajowa została rozwiązana 19 stycznia 1945 roku, na mocy rozkazu generała Leopolda Okulickiego "Niedźwiadka".
W południe, na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie odbędzie się Apel Pamięci i złożenie kwiatów pod pomnikiem "Na Chwałę Armii Krajowej". Dwie godziny później będzie można oglądać wystawę "Pokolenie Baczyńskiego", przygotowaną przez Instytut Pamięci Narodowej. Stanie ona przed siedzibą Radia Szczecin, przy al. Wojska Polskiego 73.
Z okazji dzisiejszej rocznicy, w wielu miastach Polski odbędą się apele pamięci, wystawy plenerowe, konkursy oraz uroczystości wręczenia medali dla zasłużonych żołnierzy. W Warszawie prezydent Andrzej Duda złoży rano kwiaty na grobach dowódców ZWZ i AK na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, a minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak o 10.00 - przed pomnikami Komendanta Głównego AK generała Stefana Roweckiego "Grota", Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej.
W południe szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych minister Jan Józef Kasprzyk weźmie udział w uroczystościach rocznicowych przed tablicą upamiętniającą generała Stefana Roweckiego.
Od 17.00, na elewacji stadionu PGE Narodowy w Warszawie zostanie wyświetlone hasło „AK - z miłości do Polski”. W całej Polsce IPN przygotował akcję billboardową, która ma przypomnieć o kluczowych a coraz mniej znanych faktach dotyczących AK.

Radio Szczecin